BayArena
fot. www.bayer04.de

Już jutro o 15.30 piłkarze Bayeru Leverkusen zamkną piłkarski rok 2014. W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej Aptekarze podejmą na własnym boisku drużynę Eintrachtu Frankfurt. Zawodnicy Rogera Schmidta będą chcieli zachować miejsce w pierwszej czwórce, dającej start w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Starcie obu ekip zapowiada się niezwykle emocjonująco, gdyż obie drużyny można zaliczyć do grona zespołów grających efektowny futbol. W szczególności ostatnie potyczki drużyny Eintrachtu Frankfurt przeradzały się w prawdziwe piłkarskie spektakle.

Ostatnimi czasy piłkarze z Frankfurtu popisują się niebywałą skutecznością. W pięciu poprzednich meczach, aż 17 razy znajdywali drogę do siatki rywala, przy czym każde z tych spotkań oglądało się z czystą przyjemnością. Dostarczały widzowi wszystkich aspektów piękna futbolu. Szczególnie zeszła kolejka była pełna dramaturgii. Podopieczni Thomasa Schaafa podejmowali na własnym boisku berlińską Herthę i chyba pod koniec spotkania nie było nikogo na stadionie Commerzbank-Arena, kto by jeszcze wierzył że można w tym meczu wywalczyć chociaż jeden punkt. Bohaterem spotkania okazał się najlepszy strzelec zarówno Eintrachtu jak i całej Bundesligi – Alexander Meier. Przy stanie 2:4 dla gości, Meier strzelił w końcówce meczu dwie bramki, dając upragniony remis swojej drużynie. Spotkanie to można zaliczyć do jednego z najlepszych, jak nie najlepszego widowiska tegorocznego sezonu Bundesligi.

Z kolegi podopieczni Rogera Schmidta mają ostatnio problemy ze skutecznością. Dwie bramki w czterech spotkaniach to nie jest wynik, który oddawałby potencjał drużyny uznawanej za jedną z najefektowniejszych w Niemczech. Mimo tego Aptekarze cały czas utrzymują się w czubie tabeli i nie zamierzają spaść niżej. Dużym optymistą przed tą potyczką jest szkoleniowiec gospodarzy Roger Schmidt – Jesteśmy w dobrej formie i chcemy po raz ostatni w tym roku dać z siebie wszystko, by zapewnić naszym kibicom wspaniałe widowisko. Tydzień temu die Werkself mieli przed sobą  arcytrudne wyzwanie, z wywiązali się na wzorowo. Po ciekawym spotkaniu Aptekarze pokonali miejscowy Hoffenheim 1:0, a bramkę strzelił powoli powracający do swojej optymalnej dyspozycji strzeleckiej – Stefan Kiessling.

Gospodarze przystąpią do jutrzejszego meczu bez Giulio Donatiego i Robbiego Kruse oraz w dalszym ciągu zmagającymi się ze swoimi urazami Kryriakosa Papadopoulosa i Stefana Reinartza. Większy ból głowy ma z pewnością Thomas Schaaf, który pojedzie na BayArena  bez kilku kluczowych zawodników. Do grona niedysponowanych zaliczają się kontuzjowani Felix Wiedwald, Constant Djakpa, Aleksandar Ignjovski, Carlos Zambrano, Marco Russ i Nelson Valdez. Ponadto Stefan Aigner nie będzie mógł wystąpić z powodu nadmiaru żółtych kartek.