BayArena
fot. www.bayer04.de

Po ostatnich zwycięstwach, jakie odniosła drużyna z Leverkusen w ostatnich meczach, śmiało można stwierdzić, iż najbliższy rywal Aptekarzy nie powinien być zbyt dużą przeszkodą do przejścia.

Niestety sprawa nie wygląda tak kolorowo, co prawda zespół z Ingolstadt nie punktuje zbyt dużo, jednak ewidentnie pokazuje, że nie jest chłopcem do bicia. Jak wiadomo, po ostatnich wynikach śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że zespół Bayeru Leverkusen w końcu nieco ustabilizował formę. Czy na dłużej? Dokładnie o 15:30 w sobotę rozpocznie się mecz z Ingolstadt, który odpowie nam na to pytanie.

Wielu fachowców uważa, że Bayer jest w stanie wygrać to spotkanie, jednak musi wyjść mocno skoncentrowany, ponieważ sobotni rywal tanio skóry nie sprzeda, a wręcz przeciwnie – będzie starał się nawet pokusić o pełną pulę punktów.

Aptekarze do Ingolstadt udadzą się bez kilku zawodników. Na sobotni mecz nie pojadą Boeder, Boenisch, Hilbert, Jedvaj, Aranguiz, L. Bender. Mało prawdopodobny jest występ Hakana Calhanoglu.

W zespole gospodarzy natomiast nie zagra Christian Ortag, Konstantin Engel oraz Markus Suttner. W ekipie Ingolstadt od pierwszych minut powinniśmy ponadto zobaczyć Danny’ego da Costę, wychowanka Bayeru.

To pierwsze spotkanie obu ekip w historii. Aptekarze już raz w tym sezonie ulegli beniaminkowi, temu z Darmstadt. Tym razem miejmy nadzieję ta wpadka się nie powtórzy.

Kacper Jarosz