BayArena
fot. www.bayer04.de

Przed Bayerem niezwykle istotny tydzień. Przed nim trzy niezwykle trudne zadania. Na początek teoretycznie najłatwiejsze – pojedynek wyjazdowy w Pucharze Niemiec z SC Freiburg. Potem w kolejce czekają już spotkania z Borussią Dortmund i Realem Sociedad.

Z Freiburgiem mierzyliśmy się już w tym sezonie na inaugurację Bundesligi, wygrywając na BayArenie 3:1. Nasi rywale tak, jak słabo rozpoczęli sezon, tak słabo prezentują się przez całą rundę jesienną. Ich największą bolączką okazały się europejskie puchary, a konkretnie Liga Europejska do której awansowali. Gra co trzy dni, nieustanna presja, a także wąska kadra spowodowała, że Freiburg w Bundeslidze zajmuje w tej chwili miejsce barażowe, a w Lidze Europy nie jest pewny wyjścia z grupy.

Gracze Freiburga przede wszystkim nie potrafią wykorzystać atutu własnego boiska. W Bundeslidze na Mage Solar Stadion nie wygrali ani jednego spotkania. Jedyne zwycięstwo w tym sezonie przed własną publicznością przypada na poprzednią rundę DFB Pokal, gdy pokonali 2:1 VfB Stuttgart.

Trudno powiedzieć, w jakich składach wybiegną obie ekipy. Sami Hyypia być może da szansę pograć Erenowi Derdiyokowi, a także Konstantinosowi Stafylidysowi. Na więcej minut powinien liczyć także Robbie Kruse.

Awans do ćwierćfinału będzie kolejnym ważnym krokiem po potwierdzenie siły Aptekarzy w Niemczech w tym sezonie. Poza tym sprawi, że w dobrych humorach podejdziemy do jeszcze trudniejszych meczów. Oby niedzielne losowanie 1/4 DFB Pokal odbyło się z naszym udziałem.