BayArena
fot. www.bayer04.de

Na przekór wielu problemom trapiącym Bayer, drużyna ta wygrała wyjazdowe spotkanie w Stuttgarcie 2:0.

Bayer rozpoczął spotkanie mocno osłabiony z Vladlenem Yurchenką w środku pomocy i Benjaminem Henrichsem na prawej obronie. Dla 19-latka był to debiut w podstawowym składzie ekipy z Leverkusen. Na ławce znaleźli się zaś Patrik Dzalto, Lukas Boeder i Joel Abu Hanna.

Bayer bardzo spokojnie rozpoczął to spotkanie, obawiając się błędów w defensywie. Spokojna gra niespodziewanie szybko przyniosła efekt. W 11. min akcję rozpoczął Yurchenko, podał na skrzydło do Kiesslinga, który szybko oddał piłkę Bellarabiemu, ten z kolei szybko znalazł w polu karnym Brandta, który nie dał szans Przemysławowi Tytoniowi i wyprowadził zespół na prowadzenie.

Kilka minut później Aptekarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie, ale strzał głową Kiesslinga z bliskiej odległości wybronił wybornie Tytoń.

Im bliżej końca pierwszej połowy, tym mocniej do głosu dochodzili gospodarze. Dwukrotnie źle w polu karnym zachował się Ramalho, ale na posterunku był Bernd Leno, który rozgrywał kapitalne spotkanie. Także w drugiej połowie nasz golkiper kilkakrotnie stanął na wysokości zadania i uratował drużynę.

Gospodarze w drugiej części gry na zryw zdecydowali się dopiero po utracie bramki. W 49. min tym razem podawał Julian Brandt, a świetnie wykończył Karim Bellarabi. Brandt zdaje się w końcu wrócił z jakiegoś urlopu, bo nie przypominał dziś zawodnika z ostatnich tygodni, tylko tego młodego, utalentowanego zawodnika, na jakiego liczymy. Swój dorobek mógł dziś podwyższyć nawet dwukrotnie, ale najpierw w pojedynku sam na sam trafił w poprzeczkę, a później w takiej sytuacji górą był Tytoń.

Pochwalić trzeba też Yurchenkę, który świetnie współpacował z Christophem Kramerem i również mógł zdobyć swojego gola, ale i jemu na drodze do szczęścia stanęła poprzeczka.

Ostatecznie do Leverkusen drużyna Rogera Schmidta wraca z kompletem punktów i nadziejami na grę w Lidze Mistrzów. Nasz trener pozostaje na stanowisku, ale przed nim kolejne trudne wyzwania z ciągle okrojoną kadrą. Kolejnym rywalem ? VfL Wolfsburg.