BayArena
fot. www.bayer04.de

Nie lekceważymy Freiburga, ale dziś innego wyniku jak zwycięstwo Bayeru w ogóle nie bierzemy pod uwagę. Mecz rozpoczyna się o 15.30.

Niestety rozpoczniemy te spotkanie mocno osłabieni. W mocno okrojonej już kadrowo ofensywnej formacji zabraknie dodatkowo Admira Mehmediego i Kevina Vollanda, którzy z powodu urazów na pewno nie zagrają w rundzie jesiennej.

Prawdopodobnie więc ponownie od początku ujrzymy Kaia Havertza, bo raczej nie w pełni formy jest Joel Pohjanpalo. Nie wiadomo poza tym w jakim zestawieniu wyjdzie defensywa, bo do kontuzjowanego Topraka być może niestety dołączy Jonathan Tah, który się pochorował.

Sporo brakujących ogniw jest także w zespole rywali, u których zagrać nie mogą przede wszystkim Philipp – autor 5 bramek w tym sezonie,  a także Niedermeier i Hofler.

Podopieczni Christiana Streicha to w tym sezonie bardzo solidna ekipa i zdołała już zanotować kilka cennych rezultatów. Grają przede wszystkim bezkompromisowo. Żaden z ich meczów tego sezonu nie zakończył się podziałem punktów. Ostatnio jednak mocno spuścili z tonu, bo mają za sobą trzy porażki z rzędu.

Pomimo tego Freiburg ma tylko o punkt mniej niż Bayer. Z całym szacunkiem jednak dla tej drużyny, Aptekarze nie mogą oglądać się na nich, tylko patrzeć w czołówkę, która w poprzedniej kolejce ponownie odjechała.

Dlatego dziś, naprawdę, inny wynik jak zwycięstwo będzie katastrofą. Obyśmy jej znów nie uświadczyli.