BayArena
fot. www.bayer04.de

Przerwa zimowa w Bundeslidze dobiegła końca wczoraj, gdy SC Freiburg musiał uznać wyższość Bayernu Monachium. Kibicom Aptekarzy przyjdzie czekać na oglądanie swej ulubionej drużyny w akcji nieco dłużej, bowiem zawodnicy Bayeru ostatni mecz rundy jesiennej zagrają dopiero w niedzielę, o 15:30. Rywalem będzie Hertha Berlin.

Stołeczny klub, plasujący się w czołówce tabeli, to dla nas niewygodny rywal, który w bezpośrednich starciach tanio skóry nie sprzedawał, choć zazwyczaj uznawał wyższość zawodników z BayArena. W pięciu ostatnich pojedynkach Leverkusen triumfowało czterokrotnie, jednak niemal w każdym przypadku oba zespoły dzieliła różnica zaledwie jednej bramki. Ostatni mecz z Herthą drużyna prowadzona przez Rogera Schmidta rozegrała na własnym terenie, 30 kwietnia zeszłego roku. Bayer wygrał wówczas 2-1 po trafieniach Juliana Brandta i Larsa Bendera. Był to rewanż za porażkę z rundy jesiennej poprzedniego sezonu, kiedy w Berlinie Aptekarze ulegli rywalom 1-2.

„Sytuacja z kontuzjami nie poprawiła się w takim stopniu, na jaki mieliśmy nadzieję przed rozpoczęciem zimowej przerwy”, powiedział na konferencji prasowej trener Schmidt. Lars Bender i Kevin Volland wciąż nie doszli do pełni formy i jeśli nie przydarzy im się nagłe ozdrowienie, jak w przypadku Kevina Kampla pod koniec jesieni, przeciwko berlińczykom nie zagrają.

Do gry gotowy jest za to Stefan Kiessling, który już po powrocie ze zgrupowania na Florydzie doznał kontuzji na jednym z treningów w Leverkusen. Po zderzeniu z Lukasem Boederem, Kiess opuścił zajęcia na noszach, jednak na szczęście nie przytrafiło mu się nic poważnego.

Prawdziwym wydarzeniem będzie jednak powrót Karima Bellarabiego. Skrzydłowy, który jesienią zagrał jedynie w dwóch pierwszych spotkaniach sezonu (w drugim raptem kilka minut, zanim odniósł kontuzję, przez którą pauzował), ma już za sobą udane występy w niedawnych sparingach i podobno nie może doczekać się powrotu na boisko. Głodny gry Bellarabi to poważny sygnał ostrzegawczy dla defensorów Herthy.

Trener rywali, Pal Dardai, nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, jakich ma do dyspozycji w klubowej kadrze. Salomon Kalou bierze udział w Pucharze Narodów Afryki, zaś na rozmaite urazy cierpią między innymi Fabian Lusterberger i Mitchell Weiser.

Mecz odbędzie się w Leverkusen. Gospodarze przewidują frekwencję w okolicy 27 tysięcy widzów, w tym 1300 fanów przyjezdnej ekipy.

Na koniec warto wspomnieć również o tym, że podczas jutrzejszego spotkania mikrofon do ręki ponownie weźmie cieszący się ogromną sympatią wśród kibiców Aptekarzy Klaus Schenkmann, który wraca do pełnienia funkcji stadionowego spikera.