BayArena
fot. www.bayer04.de

Jeszcze nie otrząsnęliśmy się dobrze po odpadnięciu z Pucharu Niemiec w starciu z Bayernem Monachium, a już w sobotnie popołudnie  Aptekarzy czeka kolejny pojedynek. Tym razem na drodze Aspiryn stanie zespół FSV Mainz. Podopiecznym Rogera Schmidta pozostaje już tylko walka na ligowym podwórku, więc z całą pewnością będą walczyć ze wszystkich sił, aby osiągnąć na koniec sezonu upragnione trzecie miejsce, dające bezpośredni awans do fazy grupowej przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Historia pokazuje, że Bayerowi nie gra się najlepiej z zespołem z Moguncji. Na ostatnich pięć bezpośrednich spotkań pomiędzy tymi drużynami, zaledwie jeden raz Leverkusen wyszło zwycięsko.  Niemniej jednak Aptekarze znajdują się ostatnio w znakomitej formie. Pomimo porażki z Bawarczykami, piłkarze Leverkusen spisywali się w tym meczu całkiem przyzwoicie. Szczególnie formacja defensywna ostatnimi czasy budzi spory podziw. W ostatnich ośmiu spotkaniach Bernd Leno tylko raz musiał wyciągać piłkę z siatki. Miało to miejsce w pojedynku z zeszłorocznym finalistą Ligi Mistrzów – Atletico Madryt. Spotkanie to nie będzie miło wspominane przez miłośników Aptekarzy, gdyż skończyło się pechowym odpadnięciem z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów po serii rzutów karnych.

Nie tylko wyniki Bayeru przemawiają na korzyść drużyny z Leverkusen. Dochodzi jeszcze do tego dosyć słaba postawa drużyny prowadzonej przez Martina Schmidta. Obecny sezon na pewno nie należy do graczy z Moguncji. Jedyne w czym górują to liczba remisów, jaką zaliczyli w tym sezonie. Ekipa Mainz zgromadziła do tej pory aż 13 remisów, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich drużyn z Bundesligi. Dochodzą do tego 6 zwycięstw i 8 porażek co daje dopiero 12 miejsce w tabeli. Nad 15 miejscem jest różnica zaledwie 3 punktów.  Jest to dość duży przeskok w porównaniu z poprzednim sezonem, w którym Mainz na koniec zajęli rewelacyjne 7 miejsce.

Jakby tego mało to szkoleniowiec gospodarzy Martin Schmidt będzie musiał sobie poradzić bez kilku ważnych zawodników. Do grona niedysponowanych należą Nikolce Noveski, Nicolas Castillo, Gonzalo Jara, Jonas Hoffman, Patrick Pflücke, Christian Clemens, Niko Bungert oraz Todor Nedelev. Mniejszy ból głowy przy ustalaniu wyjściowego składu będzie miał trener Aptekarzy Roger Schmidt. Jedynymi nieobecnymi będą dwaj środkowi obrońcy Kryriakos Papadopoulos i Emir Spahić oraz zmagający się od dłuższego czasu z kontuzją Robbie Kruse.

Wszystko zatem wskazuje, że Aptekarze zainkasują kolejne trzy punkty, jednak przeszłość już pokazała, że nie wolno lekceważyć przeciwnika i zbyt wcześnie dopisywać sobie punkty. Tym bardziej w przypadku Mainz, czyli zespół, który nam specjalnie nie leży.