BayArena
fot. www.bayer04.de

Dyrektor sportowy Rudi Voller wypowiada się w wywiadzie na temat trudnych pierwszych 6 miesięcy pracy nowego trenera Robina Dutta, kłopotach z wkomponowaniem się w zespół Andre Schurrle i konkurowaniu z Bayernem Monachium i Borussią Dortmund.

Panie Voller, był Pan w piątek na urodzinach Uli Hoenessa. Gdyby jubilat zapytał, czego by Pan sobie życzył odnośnie postawy Bayeru Leverkusen w drugiej połowie sezonu, co by Pan odpowiedział?

Voller: Chciałbym powiedzieć, że Bayer Leverkusen będzie kolejny sezon w tabeli przed Bayernem, ale to nierealne. Jestem głęboko przekonany, że Bayern zostanie mistrzem, a jedyną drużyną, która może im zagrozić jest Borussia Dortmund.

A Bayer?

Voller: Pomimo słabej pierwszej rundy, będziemy walczyć o miejsce w Lidze Mistrzów. Mamy takie możliwości.

Czy można wyprzedzić Monachium i Dortmund w dłuższej perspektywie?

Voller: Bayern jest klasą samą w sobie, ale raz na 5 lat mają słabszy sezon, jak na przykład w ubiegłym roku. Dortmund jest głównym ich przeciwnikiem, co potwierdził kupując Marco Reusa. Staramy się znajdować sytuację, aby z tymi dwoma klubami konkurować, ale nasze realne możliwości to miejsca między 3 a 7. Gra w europejskich pucharach jest zawsze naszym celem, ale nie jest to łatwe zadanie, gdyż musimy pokonać Schalke, Werder, Stuttgart czy Wolfsburg, że wymienię tylko najsilniejszych rywali.

Gdzie jest nisza dla Bayeru Leverkusen?

Voller: Musimy znajdować dobrych zawodników i szybciej niż inni dokonywać transferów. Udało nam się już to odnośnie osób Andre Schurrle czy Phillipa Wollscheida.

Dlaczego Andre Schurrle grał w pierwszej rundzie dużo poniżej swoich możliwości?

Voller: Jego dynamiczny drybling świetnie sprawdzał się w Mainz i obecnie w reprezentacji. U nas nie udaje się to aż tak dobrze, o czym Andre dobrze wie, ale jest samokrytyczny co do swojej postawy. Stoi oboma stopami na ziemi i wie w jaki sposób ma podnieść poziom swojej gry.

Gdzie leży problem w grze Bayeru?

Voller: Nie spodziewaliśmy, że aż tak wpływał na naszą grę Arturo Vidal. Jego brak jest odczuwalny. Widać to już w Juventusie. Szybko doszli do wniosku, że to gracz niezastąpiony.

Wzmacniacie pozycje Robina Dutta. Czy będzie to kontynuowane także w trakcie obecnej przerwy między rundami?

Voller: Jesteśmy w pełni przekonani co do jego metod pracy. Musi pokonać obecną opozycję, która jest przeciwko niemu. A my będziemy go wspierać, a potem razem świętować sukcesy.

Czy nie było opcji zwolnienia Dutta w zimie? Czy zespół w końcu znajdzie porozumienie z trenerem?

Voller: Trzeba szybko zapomnieć o Juppie Heynckesie i sytuacji komfortowej, jaka wtedy była. Stawialiśmy sobie powyższe pytania w trakcie przerwy. Ale nie mieliśmy żadnej intencji zwalniać Robina Dutta, oczywistą sprawą jednak jest, że analiza sytuacji krytycznej jest konieczna.

Czy wróci charakter zespołu w rundzie rewanżowej?

Voller: Zespół musi zacząć walczyć. Myśleliśmy, że już się odbiliśmy po słabym początku sezonu, ale porażka z Norymbergą wszystko załamała.

Czy Robin Dutt zdecydował się na zbyt wiele kompromisów?

Voller: Czasami trzeba wprowadzać kompromisy. Znam to z mojego doświadczenia jako trener. Ale powiedziałem mu: „Prowadź dalej swoją pracę, masz wsparcie”. Nie wybieramy trenera w Leverkusen na podstawie żadnych badań. Tak może robić każdy.