BayArena
fot. www.bayer04.de

Assimiou Toure prawdopodobnie już w najbliższym czasie powinien być do dyspozycji trenera Juppa Heynckesa, po tym jak reprezentacja Togo wycofała się z Pucharu Narodów Afryki, który wczoraj rozpoczął się w Angoli.

Togo miało dzisiaj zmierzyć się z Ghaną. W kadrze Ghany znajduje się obrońca Bayeru, Hans Sarpei. Do spotkania jednak nie doszło, bowiem Togo zrezygnowało z udziału w turnieju.

Spotkanie obu drużyn, które nie doszło do skutku wywołało mimo wszystko sporo kontrowersji. Wszystko za sprawą ataku na autokar wiozący reprezentację Togo, w którym zginął kierowca autobusu, rzecznik reprezentacji i asystent trenera. Początkowo zawodnicy Togo zapowiedzieli wycofanie się z turnieju, po czym postanowili, że jednak w nim zagrają. Wtedy zabronił im tego premier Togo. Reprezentacja poprosiła więc organizatorów o przełożenie tego meczu. Ci odmówili, grożąc dyskwalifikacją. Ostatecznie więc Togo w turnieju nie wystąpi.

Po wycofaniu się Togo z grupy B, rywalami Ghany jest reprezentacja Burkina Faso i faworyt turnieju, Wybrzeże Kości Słoniowej. W dzisiejszym spotkaniu tych drużyn doszło do małej niespodzianki, bowiem mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Do następnej rundy awansują dwie drużyny. Ghana swoje pierwsze spotkanie rozegra 15 stycznia z Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Assimiou Toure razem z kolegami z kadry przez najbliższe dni będzie przebywał w swoim kraju, gdzie obecnie trwa żałoba narodowa z powodu śmiertelnego zamachu na autokar. Później jednak powinien wrócić do Leverkusen. Toure może być dla Heynckesa przydatną alternatywą wobec kontuzji Gonzalo Castro oraz słabszej formy Daniela Schwaaba w turnieju Winter Cup.