BayArena
fot. www.bayer04.de

Z racji braku Bayeru Leverkusen w tegorocznych europejskich pucharach, rzadko kiedy będziemy widzieć Aptekarzy rozgrywających mecze o stawkę w środku tygodnia. Pozostają jedynie spotkania pucharu Niemiec oraz nieliczne kolejki Bundesligi. Taka kolejka rozgrywana jest właśnie w tym tygodniu, w której Bayer pojedzie do Berlina, aby zmierzyć się ze stołeczną Herthą.

Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Heiko Herrlicha ciężko zaliczyć do udanych. Dopiero 13 lokata i aż 8 straconych bramek po 4 kolejkach to nie jest wynik, który mógłby zadowolić kibiców Bayeru. Nie ma co jeszcze panikować, gdyż sezon dopiero się zaczyna, jednak piłkarze będą musieli zdecydowanie wziąć się w garść. Apetyt na zwycięstwa narobiła nam ostatnia ligowa potyczka z Freiburgiem, w której Bayer w końcu się przełamał i pokonał przeciwnika aż 4:0. Hertha jest jednak zdecydowanie bardziej wymagającym przeciwnikiem i trzeba będzie się sporo natrudzić, aby powtórzyć ten wynik. Nie jest to scenariusz niemożliwy, gdyż równo cztery miesiące temu, na zakończenie ubiegłego sezonu, wróciliśmy z Berlina z tarczą po strzelaninie, zakończonej rezultatem 6:2. Jak zatem będzie tym razem?

Hertha nie radzi sobie o wiele lepiej niż piłkarze z BayArena. Co prawda, na inauguracje pokonali VfB Stuttgart 2:0, lecz w kolejnych trzech spotkaniach nie odnieśli już zwycięstwa. Spotkanie z Bayerem będzie dla nich więc szansą na przełamanie złej passy, co tylko świadczy o tym, że spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie.

W składzie gospodarzy niedysponowani z powodu kontuzji są Selke, Klinsmann oraz Schieber, zaś w drużynie Herrlicha zabraknie jedynie Tina Jedvaja. Wszyscy liczymy na kolejny dobry występ Retsosa, który w swoim debiutanckim meczu z Freiburgiem został wybrany zawodnikiem spotkania.