BayArena
fot. www.bayer04.de

Aptekarze odnieśli skromne zwycięstwo 0:1 w starciu z Hannoverem 96. Jedyna bramka tego spotkania padła w 18 minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Hakana Calhanoglu.


Po udanej inauguracji podczas której Bayer pokonał na własnym boisku Hoffenheim 2:1, tym razem podopieczni Rogera Schmidta wybrali się do Hannoveru z dużymi nadziejami na przywiezienie kompletu punktu. Szkoleniowiec Aptekarzy dokonał kilku rotacji w wyjściowej jedenastce w porównaniu z pierwszym meczem tegorocznego sezonu. Po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszych minut na murawę wybiegł Andre Ramalho, który partnerował na środku defensywy młodziutkiemu Tahowi. Oprócz tego mecz rozpoczęli Admir Mehmedi i Julian Brandt zastępując Hueng-Min Sona i Karima Bellarabiego. Ten drugi rozpoczął spotkanie tym razem z ławki rezerwowych.

Jak na faworytów przystało, Aptekarze od samego początku sprawiali dużo lepsze wrażenie niż ich rywale. Pierwsza dogodna okazja na objęcie prowadzenia miała miejsce w 10 minucie. Fantastyczne zagranie z głębi pola otrzymał Brandt, który pomimo obecności dwójki rywali zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki, jednak futbolówka poleciała wysoko nad poprzeczką.

Kilka minut później po raz kolejny zawrzało pod bramką, lecz tym razem była to bramka gości. Po permanentnych próbach zagrania długą piłką w końcu ta taktyka przyniosła zamierzony efekt. Do piłki doszedł Sane, który popisał się mocnym uderzeniem z dystansu, jednak pewną interwencją popisał się Bernd Leno.

W 17 minucie spotkania stało się coś co przykuło uwagę wszystkich zarówno na stadionie, jak i przed telewizorami. Podyktowany został rzut wolny z okolicy 25 metra po przewinieniu Schmiedebacha na Mehmedim. Była to idealna odległość dla Hakana Calhanoglu. I tym razem Turek potwierdził swoje nieprzeciętne umiejętności. Po fantastycznym uderzeniu Calhanoglu piłka zatrzepotała w siatce Zielera.

Po objęciu prowadzenia przez gości obraz gry się nie zmienił. Co więcej, to goście coraz pewniej się czuli na boisku i ich przewaga zaczynała się rysować coraz wyraźniej. W 28 minucie Aptekarze skonstruowali szybką i składną akcję, po której w dogodnej sytuacji znalazł się Mehmedi, jednakże Szwajcar uderzył wprost w interweniującego bramkarza rywali.

Moment dekoncentracji zawodników Bayeru nadszedł w 30 minucie, kiedy to niepewną interwencją przy dośrodkowaniu popisał się Leno. Niemiec wypiąstkował futbolówkę tuż przed pole karne, gdzie już czyhał jeden z zawodników gospodarzy. Ten dostrzegł pustą bramkę i zdecydował się na szybkie uderzenie, jednak na szczęście dla gości piłka została wybita przez jednego z obrońców Aptekarzy.

Obraz gry w pierwszej części spotkania nie uległ zmianie i to goście schodzili do szatni w dużo lepszych nastrojach. Drugą połowę Aptekarze również chcieli zacząć z przytupem. Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry podyktowany został kolejny rzut wolny. Do piłki podszedł po raz kolejny Calhanoglu, jednak tym razem futbolówka zatrzymała się na poprzeczce braki Zielera.

Większa część meczu przebiegała pod dyktandem gośći i sytuacja nie uległa zmianie także  w drugiej połowie. Zawodnicy Bayeru zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce, budując powoli kolejne akcje. Piłkarze Hannoveru nie mieli kompletnie żadnego pomysłu na rozpracowanie taktyki rywala.  Na kolejną ciekawą akcję trzeba było czekać długo, bo do 77 minuty. Tym razem również dał o sobie znać Calhanoglu, który lekką podcinką zagrał przed pole karne. Tam pierwszy piłki dopadł Hilbert, uderzając z półwoleja, jednak doskonałą paradą w tym momencie popisał się Zieler.

Jedyną okazję na doprowadzenie do remisu gospodarze mieli w 83 minucie, kiedy to Prib popisał się fenomenalnym uderzeniem z pierwszej piłki, po którym duże problemy miał Leno. Bramkarz wybił piłkę przed siebie, a tam na dobitkę czekał już Schulz, jednakże po raz drugi Leno wyratował swój zespół przed utratą bramki.

 

Do końca spotkania nic się już nie zmieniło. Goście spokojnie doczekali do końcowego gwizdka arbitra, po którym mogli zacząć świętować zdobycie drugiego w tym sezonie kompletu punktów.