BayArena
fot. www.bayer04.de

Przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego kibiców Bayeru dochodziły słuchy, jakoby Aptekarze zamierzali wypożyczyć Seung-Woo Ryu do jednego z klubów 2. Bundesligi. Dziś możemy oficjalnie potwierdzić, że coś było na rzeczy: młody Koreańczyk najbliższe pół roku spędzi na wypożyczeniu w Eintrachcie Braunschweig.

Ryu talentu odmówić nie można; swoje możliwości potwierdził w rozgrywanych na przestrzeni ostatnich tygodni meczach towarzyskich. I choć w poprzednim sezonie nie zdołał zaistnieć w drużynie, a w jej obecnej wersji, nadzorowanej przez Rogera Schmidta, na razie nie ma dla niego miejsca, z całą pewnością drzemiący w reprezentancie koreańskiej młodzieżówki potencjał daje mu predyspozycje do gry w Bundeslidze. Koniecznym warunkiem jest jednak ogranie, a z tym przy obecnym ścisku panującym w kadrze Aptekarzy w przypadku Seung-Woo mogłyby wystąpić kłopoty.

Dlatego też 20-letni napastnik został z natychmiastowym skutkiem wypożyczony do Eintrachtu Braunschweig (gdzie w ostatnim czasie grywał inny zawodnik die Werkself, Karim Bellarabi). Zdaniem Rudiego Völlera, takie rozwiązanie może przynieść Ryu wymierne korzyści: – Rozwinął się u nas na przestrzeni ostatnich miesięcy. Potrzebuje jednak praktyki meczowej, a na to z pewnością może liczyć bardziej w Eintrachcie Braunschweig niż u nas.

Brzmi logicznie, jednak przykład Arkadiusza Milika, który spędził sezon 2013/14 jako piłkarz FC Augsburg pokazał, że zawodnicy wypożyczeni (szczególnie w momencie, gdy zbliża się ich powrót do macierzystych klubów) nie zawsze mogą liczyć na pewne miejsce w podstawowej jedenastce.