BayArena
fot. www.bayer04.de

Bayer Leverkusen zaczyna rundę rewanżową pojedynkiem z Mainz u siebie (niedziela 17.30). Tylko 26 punktów. Tylko siedem zwycięstw. Tylko 6 miejsce. W wywiadzie Simon Rolfes mówi o rozpoczęciu wyścigu do miejsca gwarantującego start w Lidze Mistrzów.

Panie Rolfes, przed meczem z Mainz pojawia się jedno zasadnicze pytanie. Pan czy Stefan Reinartz zagrają obok Larsa Bendera w linii pomocy Bayeru?

Rolfes: Oczywiście, chcę grać. Trenowałem solidnie, aż do mojej kontuzji kostki w Portugalii. Potem jednak wróciłem i prezentowałem się dobrze.

Porażka 0:3 z Norymbergą była 5 tygodni temu. Coś Pan powie o tej grze?

Rolfes: Taki występ nie powinien się nam zdarzyć. Ale musimy to odstawić i z nowym zapałem ruszyć do realizacji naszych celów. Teraz mamy rok 2012, a mecz z Mainz to nowy start. Nie odstawimy możliwości gry w Lidze Mistrzów, dopóki będzie to możliwe. Cały czas chcemy tam trafić.

Strata do Gladbach, która zajmuje premiowane miejsce to 7 punktów?

Rolfes: Wszyscy wiemy, że musimy zagrać bardzo dobrą drugą rundę i unikać absencji przy naszej obecnej sytuacji kadrowej. Ale w przyszłym sezonie chcemy grać przeciwko Chelsea czy Barcelonie. Nie mamy nic przeciwko Trondheim czy Charkowowi, ale Liga Europejska nie jest naszym celem.

Co musi się zmienić, aby Bayer zdołał wywalczyć minimum 4 miejsce?

Rolfes: Byliśmy zbyt zmienni w pierwszej rundzie. Po dobrych grach, nie potrafiliśmy utrzymywać odpowiedniej dyspozycji.

Większa stabilność po pierwsze – co jeszcze?

Rolfes: W mojej opinii ważna jest właściwa kombinacja gry ofensywnej i defensywnej i dyscypliny na boisku. Konieczne jest zachowanie równowagi. Jeśli to będzie możliwe, musimy wykorzystywać wszystkie szanse, aby być na 4 miejscu na koniec sezonu.

Którzy gracze pociągną Bayer w rundzie rewanżowej?

Rolfes: Mam nadzieję, że wielu. Jeżeli będą to tylko pojedyncze starania, wtedy niczego nie osiągniemy.

Co Pan powie o swoich szansach na Euro?

Rolfes: Od 9 miesięcy jestem cały czas w drużynie narodowej. Euro to wielka motywacja dla mnie, zwłaszcza po opuszczeniu Mistrzostw Świata w 2010 roku. Wiem jednak, że wszystko zależy od mojej dyspozycji w koszulce Bayeru Leverkusen.