BayArena
fot. www.bayer04.de

Po niemal dwóch miesiącach oczekiwań Bayer w końcu doczekał się wygranej w Bundeslidze. I to nie byle jakiej, bo już 500. w tych rozgrywkach. Choć momentami zwycięstwo wisiało na włosku, bo Augsburg prezentował się bardzo dobrze, podopieczni Samiego Hyypi w końcu potrafili wyjść z opresji i dobić w końcówce rywala.

Gospodarze rozpoczęli mecz bardzo odważnie, wysokim pressingiem atakując zawodników Bayeru, co nie pozwalało przyjezdnym przez dłuższy moment utrzymać się przy piłce, a zmusiło między innymi Bernda Leno do prostych błędów.

Odpowiedź Aptekarzy była jednak nie tyle błyskawiczna i zaskakująca, co przede wszystkim skuteczna. W 12. minucie świetnie kontrę wyprowadził Heung-Min Son, który zagrał w pole karne do Gonzalo Castro, którego złe podanie szczęśliwie trafiło do Stefana Kiesslinga, który z wielkim spokojem poradził sobie z defensorem Augsburga i skierował piłkę do siatki. To gol Kiessa w trzecim meczu z rzędu i 13 w tym sezonie.

Bramka nie uspokoiła jednak poczynań Augsburga. Gospodarze wciąż mieli dużo swobody w rozgrywaniu piłki na połówce Aptekarzy, choć nie potrafili stworzyć z tego klarownej sytuacji. Inna sprawa, że piłkarze obu drużyn mieli spore problemy z utrzymaniem równowagi na śliskiej murawie.

Augsburg pierwszą groźną sytuację stworzył dopiero po pół godzinie gry, gdy celne dośrodkowanie Ronniego Philpa trafiło do Andre Hahna, który jednak niecelnie główkował. Po chwili sprytnym strzałem podwyższyć rezultat mógł Castro, który zauważył wysuniętego bramkarza Augsburga Martina Hitza, ale jego lob minimalnie minął poprzeczkę.

Bayer ciągle miał jednak problem z uspokojeniem gry w środku boiska. Dużo niedokładności, podań do tyłu i strat powodowało, że coraz groźniejszy był zespół Markusa Weinzierla. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy dobrze w polu karnym znalazł się Philp, którego strzał na rzut rożny zablokował Emir Spahic. W samej końcówce tej części gry znów zaskoczył Bayer i znów skutecznie, gdy po podaniu Larsa Bendera sytuację sam na sam wykorzystał Son. Niestety kontrowersyjnego spalonego w momencie podania do Koreańczyka dopatrzył się arbiter Thorsten Kinhöfer i gola nie uznał.

Son mógł dwukrotnie podwyższyć wynik na początku drugiej połowy, gdy najpierw był bliski przecięcia dośrodkowania, gdy już miał przed sobą pustą bramkę, a po chwili jego strzał zatrzymał Hitz. Kolejną okazję miał już w 48. minucie Castro, który minimalnie niecelnie główkował po znakomitym dośrodkowaniu Giulio Donatiego.

Tempo po przerwie było bardzo wysokie i już w kolejnej akcji bliscy wyrównania byli gospodarze, ale strzał Tobiasa Wernera z bliskiej odległości świetnie obronił Leno. Po kolejnym uderzeniu pomocnika Augsburga nasz golkiper już jednak nie miał szans. W 59. minucie po kolejnym dośrodkowaniu pozostawionego bez opieki Philpa (wina Andresa Guardado) Werner doprowadził do wyrównania. Trzy minuty później ten sam zawodnik mógł swojej drużynie dać prowadzenie, ale po strzale z lewej nogi piłka minęła bramkę Bayeru.

Obie drużyny nie kalkulowały w drugiej połowie, walcząc o zwycięstwo. Kolejne sytuacje po strzałach z dystansu mieli Guardado i Kiessling. Hyypia w miejsce Castro zdecydował się wprowadzić Juliana Brandta, a w 72. minucie w zespole gospodarzy pojawia się Arkadiusz Milik. Po chwili groźnie jest po rzucie rożnym Augsburga, gdy Guardado wybija piłkę z linii bramkowej po główce byłego Aptekarza Jana-Ingwera Callsen-Brackera.

Po oblężeniu bramki Leno do głosu znów doszedł Bayer. Z daleka groźnie uderzył Boenisch, ale znów broni Hitz. W kolejnej jednak akcji bramkarz gospodarzy popełnia fatalny błąd, gdy Son uderza z ostrego kąta, mieszcząc futbolówkę między golkiperem rywala a słupkiem. To dziewiąty gol Sona w tym sezonie, który przełamuje się po sześciu spotkaniach bez trafienia.

Ostatnia bramka Koreańczyka dała Bayerowi … ostatnie zwycięstwo w Bundeslidze. Son po chwili opuścił boisko (wszedł Simon Rolfes), ale już wtedy na tablicy wyników było 3:1 dla Aspiryn, po tym jak chwilę wcześniej sytuację sam na sam wykorzystał Emre Can.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Bayer w końcu odnosi zwycięstwo, dopiero trzecie w rundzie wiosennej, ale dające nadzieję na udany finisz w Bundeslidze.