BayArena
fot. www.bayer04.de

Niezwykle ciekawie zapowiada się dziś w Moguncji, gdzie Aptekarze zmierzą się z miejscowym FSV Mainz. Obie ekipy grają w obecnym sezonie w kratkę, lecz wystarczająco dobrze, żeby utrzymać się w górnej części tabeli. Co więcej, można rzecz, że jest to spotkanie za sześć punktów, gdyż różnica między tymi drużynami w tabeli to zaledwie dwa punkty.

Jeden i drugi zespół zechcę się zrehabilitować za porażki z poprzedniego tygodnia. Bayer uległ na własnym boisku Borussii Dortmund 0:1, a Mainz musiało uznać wyższość piłkarzy Hoffenheim (2:3). W pewnym stopniu Aptekarze już zdołali się zrehabilitować, gdyż w między czasie toczyli również bój w Lidze Europejskiej, gdzie odprawili z kwitkiem portugalski Sporting Lizbonba (3:1).

Ostatni pojedynek Leverkusen z Mainz zakończył się zwycięstwem tych pierwszych, kiedy to jedyną bramkę tego spotkania zdobył niezawodny w tym sezonie Javier Hernandez. Na tego zawodnika będą właśnie liczyć fani Aptekarzy. Meksykanin w ostatnich tygodniach fantastycznie współpracuję ze Stefanem Kiesslingiem, którzy tworzą obecnie jeden z groźniejszych duetów w Bundeslidze.

Warto również wspomnieć, że będzie to pierwszy mecz w zawieszeniu Rogera Schmidta, który został ukarany absencją w trzech kolejnych spotkaniach Bundesligi. Oprócz szkoleniowca nie zobaczymy również Papadopoulosa, Topraka, Aranguiza i Kampla. Z większym bólem głowy będzie musiał się zmagać trener Mainz Matin Schmidt (zbieżność nazwisk jest przypadkowa), który będzie musiał sobie radzić bez siedmiu zawodników. Na murawie nie zobaczymy Bella, Bengtssona, Klementa, Soto, Bergreena, Muto i Onisiwo.