BayArena
fot. www.bayer04.de

W Leverkusen wyjazdowe starcie z Hannoverem 96 wydaje się nieco mniej znaczące wobec tematów numer jeden: przygotowań do meczu rewanżowego z Lazio, którego wynik będzie rzutował na cały sezon oraz wielomiesięcznej kontuzji Charlesa Aránguiza.

Uraz Aránguiza wstrząsnął całą drużyną, piłkarze, trenerzy oraz kibice ślą Chilijczykowi wyrazy wsparcia, natomiast Rudi Völler rozważa sprowadzenie zastępstwa dla byłego zawodnika Internacionalu Porto Alegre do czasu, aż ten będzie gotowy do gry. Sytuacja w drugiej linii wróciła bowiem do stanu sprzed głośnego transferu Aránguiza: na środku pomocy dostępni są obecnie Lars Bender (co do zdrowia którego wreszcie nie ma wątpliwości: kapitan będzie mógł zagrać w Hannoverze), Christoph Kramer i André Ramalho, który w końcówce spotkania z Hoffenheim zaliczył oficjalny ligowy debiut w barwach Aptekarzy. W odwodzie pozostają ewentualnie piłkarze z innych pozycji, jak na przykład Hakan Calhanoglu. Wobec ciężkich, wyczerpujących spotkań w najbliższym czasie (w środę z Lazio i w sobotę z Bayernem na Allianz-Arenie) może się okazać, że to za mało.

Nie najlepiej prezentuje się także defensywa Bayeru. Aptekarze w meczach z Hoffenheim i z Lazio stracili wręcz bliźniacze bramki, po prostopadłych podaniach Steven Zuber i Balde Keita bez większego wysiłku zdołali wyprzedzić obrońców i mając przed sobą tylko Bernda Leno, posłać piłkę do siatki. Roger Schmidt wspiera publicznie parę środkowych obrońców (Jonathan Tah – Kyriakos Papadopoulos), ale nie da się ukryć, że w meczu z Lazio defensorzy, choć przez większość czasu gry solidni, w drugiej połowie popełnili kilka rażących błędów.

O wiele lepiej wygląda sytuacja w ataku, gdzie w bardzo dobrej dyspozycji znajdują się Stefan Kiessling, Julian Brandt czy Admir Mehmedi. Prawdopodobnie na ławce rezerwowych zobaczymy Heung-Min Sona, który dość kiepsko wszedł w sezon, w spotkaniu z Lazio zaliczył tylko jedną, bezbarwną połowę, by w drugiej zasiąść na ławce rezerwowych.

Faworytem dzisiejszego pojedynku, mimo wymienionych powyżej trudności, będzie z pewnością Bayer. Piłkarze Hannoveru mają za sobą burzliwy sezon: po obiecującej rundzie jesiennej, gdy klubowi włodarze zaczęli mówić o walce o europejskie puchary, wiosną zdarzyła się katastrofa, której przyczyny są ciężkie do ustalenia. Nagle piłkarze prowadzeni przez Tayfuna Korkuta zaczęli przegrywać mecz za meczem i sunąć w dół tabeli, by pod koniec sezonu walczyć desperacko o utrzymanie. Fatalne wyniki doprowadziły do zwolnienia tureckiego szkoleniowca.

Zastąpił go Michael Frontzeck, który w Niemczech cieszy się reputacją człowieka spuszczającego kluby do drugiej ligi. Nominacja budziła spore wątpliwości, jednak Hannover pod wodzą nowego trenera zdobył osiem punktów w ostatnich pięciu kolejkach, co pozwoliło klubowi pozostać w Bundeslidze. Sporą cegiełkę do utrzymania dołożył kapitan Lars Stindl – tym większą stratą było jego odejście do Borussii Mönchengladbach. Po sezonie drużynę opuścił również napastnik Joselu, który obrał kierunek brytyjski, a konkretnie Stoke. Obaj panowie zdobyli dla Hannoveru osiemnaście bramek, czyli prawie połowę (łącznie było ich czterdzieści) trafień, jakie w zeszłym sezonie zanotował klub z Dolnej Saksonii.

Wydaje się, że najsolidniej obsadzoną pozycją w ekipie Frontzecka jest bramka. Ron-Robert Zieler to reprezentant Niemiec cieszący się dużymi notowaniami u Joachima Löwa (nie może być inaczej, skoro jest zmiennikiem Manuela Neuera, wyprzedzając u selekcjonera niemieckiej kadry takich zawodników jak nasz Bernd Leno, Marc-Andre ter Stegen, Loris Karius itd.). Zieler w lidze gra nieprzerwanie od 143 spotkań – pod tym względem nie dorównuje mu żaden inny zawodnik.

Jednak dobry bramkarz to nie wszystko i pokazał to już mecz na otwarcie sezonu, w którym Hannover zmierzył się na wyjeździe z Darmstadt. Beniaminek dwukrotnie wychodził na prowadzenie, mecz ostatecznie zakończył się remisem 2-2. Gola dla Hannoveru strzelił Charlison Benschop, nowy napastnik sprowadzony z drugoligowej Fortuny Düsseldorf. Prócz tego goście mogli cieszyć się z bramki samobójczej, która ostatecznie przyniosła im punkt. A mogli zanotować komplet, gdyby rzut karny w drugiej połowie wykorzystał ściągnięty z Saint Etienne Mevlüt Erdinç.

Przeciwko Bayerowi w środku pola zagra Senegalczyk Salif Sané, który w ostatnich dniach zmagał się z urazem. Kontuzjowany jest za to Edgar Prib. Wiele przemawia za tym, że w meczu z Aptekarzami Frontzeck może zdecydować się na wariant z duetem napastników (Erdinç i Benschop), o czym pisał wczoraj „Bild”.

Niezależnie od wszystkiego, Bayer powinien dziś odnieść pewne zwycięstwo… jeśli zawodnicy będą maksymalnie skoncentrowani i dadzą z siebie sto procent, nie oszczędzając się na Lazio. Historia ostatnich spotkań przemawia zdecydowanie na korzyść Aptekarzy. Hannover 96 wygrał tylko jedno z dwunastu ostatnich spotkań z Bayerem (3-2 u siebie w sezonie 2012/13 na wołającej o pomstę do nieba murawie), czterokrotnie remisując i przegrywając siedem razy. W pięciu ostatnich pojedynkach z die Werkself dzisiejsi gospodarze wywalczyli tylko punkt.

W poprzednim sezonie Bayer dwukrotnie pewnie pokonywał Hannover. Jesienny mecz na HDI-Arenie zakończył się zwycięstwem gości z Leverkusen 3-1, a u siebie piłkarze Rogera Schmidta bez większego trudu wygrali 4-0 po trafieniach Ömera Topraka, Juliana Brandta, Kyriakosa Papadopoulosa i Stefana Kiesslinga. Sromotna porażka na BayArenie w 29. kolejce oznaczała dla Tayfuna Korkuta koniec jego kadencji na ławce trenerskiej Hannoveru.