BayArena
fot. www.bayer04.de

W ostatnich sześciu meczach Bundesligi Bayer tylko raz zgarnął komplet punktów. Hannover, dzisiejszy rywal Aptekarzy, w tym samym czasie po trzech porażkach z rzędu odniósł w ostatnich trzech kolejkach komplet zwycięstw i niepozornie, po cichu znalazł się w tabeli na czwartej pozycji, z przewagą dwóch punktów nad ekipą Rogera Schmidta.

Przed Bayerem kluczowy moment jesieni, a może nawet i sezonu. Jeszcze przed paroma tygodniami powiedzielibyśmy, że to Hannover będzie ostatnim rywalem przed trudnymi meczami. Tymczasem dzisiejszy mecz urósł do rangi dość istotnego, bo ewentualna wpadka może spowodować, że Tayfuna Korkuta oddalą się w tabeli.

Po przerwie na gry reprezentacji liczymy w końcu na przełamanie Stefana Kiesslinga, bo raczej trudno spodziewać się, by coach Bayeru posadził go na ławce. Miejmy nadzieję, że do formy sprzed kontuzji powróci Gonzalo Castro, który dziś z Larsem Benderem powinien stworzyć duet środkowych pomocników.

Hannover w tym sezonie poniósł na swoim stadionie tylko jedną porażkę. HDI Arena to niezbyt zaś ostatnio przyjazny obiekt dla Aspiryn, które po raz ostatni wygrały tam w 2007 roku.

Ciekawie zapowiada się dziś zwłaszcza rywalizacja dwóch bramkarzy, Bernda Leno i Ron-Roberta Zielera, którzy walczą o pozycję w kadrze Joachima Lowa.

Pozycja obu drużyn w tabeli, patrząc na styl gry przez nie preferowany i pokazywany, to na pewno duże zaskoczenie. Hannoverowi warto byłoby wskazać miejsce w szeregu, a przy okazji w końcu zwyciężyć i zyskać pewności siebie. W kolejnych tygodniach, niemal już do końca roku, łatwiej nie będzie.