BayArena
fot. www.bayer04.de

Na inaugurację rundy wiosennej Bayer zremisował bezbramkowo z Borussią Dortmund na BayArenie. Aptekarze spadli na piątą lokatę w tabeli, a przede wszystkim zwiększyli swoją stratę do drugiego Wolfsburga do ośmiu punktów.

Mecz toczony w szybkim tempie nie dostarczył jednak kibicom wielu stuprocentowych sytuacji. Zabrakło szaleństwa i ryzyka w grze ofensywnej obu ekip. Uniknąć porażki w pierwszym meczu tego roku – zdaje się taki główny cel tkwił w głowach zawodników. Piłkarsko lepiej zaprezentował się Bayer, Borussia nadrabiała walecznością, ale też groźnie zapowiadającymi się kontrami. Brakowało im (na szczęście) wykończenia i ostatniego podania.

W zespole gości zadebiutował zimowy nabytek Kevin Kampl, wychowanek Bayeru, któremu debiut w Bundeslidze ostatecznie przypadł na obiekt w Leverkusen, ale w barwach innej drużyny. Roger Schmidt zaś pokazał, że coraz pewniej w rywalizacji z Sebastianem Boenischem prowadzi Wendell.

Z dobrej strony pokazał się ponadto Josip Drmić, który wykorzystał nieobecność Heung-Min Sona, który na razie będzie odpoczywał po starcie w Mistrzostwach Azji. Na plus zaskoczyła postawa Roberto Hilberta, cieszy również, że formy po przerwie nie stracił Karim Bellarabi.

Najbardziej szkoda szans zaprzepaszczonych przez Gonzalo Castro. Zwłaszcza tej z końcówki meczu, gdy mając przed sobą tylko Romana Weidenfellera, próbował go przelobować, ale zrobił to zdecydowanie zbyt mocno. W odpowiedzi po paru minutach groźnie z sytuacyjnej piłki uderzał zza pola karnego Nuri Sahin, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Bernda Leno.

Sahin groźnie uderzał również w pierwszej połowie, również minimalnie niecelnie. W światło bramki, po świetnym podaniu od Drmicia, trafił Castro, ale piłkę z linii bramkowej wybił Mats Hummels.

Dobra gra defensywy Bayeru, to chyba najmilsza niespodzianka dzisiejszego widowiska. Świetnie ustawiali się boczni obrońcy, dobrze asekurował ich Lars Bender – a właśnie na to jesienią najbardziej narzekaliśmy w grze ekipy Rogera Schmidta. Walka o Ligę Mistrzów w kolejnym sezonie rozpoczęła się na dobre. Po dzisiejszym meczu jednak z umiarkowanym optymizmem spoglądamy na kolejne tygodnie.