BayArena
fot. www.bayer04.de

Bayer przegrywa na inaugurację Ligi Mistrzów swój pierwszy mecz w tym sezonie. Na wyjeździe w Monaco podopieczni Rogera Schmidta mając więcej okazji do zdobycia gola zamiast go zdobyć, jedynie stracili. W drugim meczu tej grupy Benfica uległa u siebie 0:2 Zenitowi St. Petersburg.

W pierwszej połowie to Bayer był zespołem wyraźnie lepszym, konkretniejszym. Monaco nie potrafiło stworzyć sobie żadnej klarownej okazji do zdobycia gola, próbując jedynie bezradnie strzałów z daleka. Aptekarze mieli za to wyśmienite sytuacje, szczególnie Karim Bellarabi, który nie trafił w sytuacji sam na sam. Wcześniej Gonzalo Castro, po podaniu Hakana Calhanoglu, z dobrej pozycji nie zdołał trafić w bramkę.

Chwilę później Omer Toprak groźnie główkował, ale minimalnie nad poprzeczką. W końcówce tej części gry zagrozili bramce Monaco jeszcze Heung-Min Son i raz jeszcze Castro, ale na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku bezbramkowym.

Drugą połówkę znów lepiej zaczęły Aspiryny, ale niestety niewykorzystane sytuacje zemściły się na nich w 60. minucie, gdy były napastnik klubu z Leverkusen Dimitar Berbatov zgrał piłkę głową do wbiegającego w pole karne Joao Moutinho, który strzałem z lewej nogi po długim słupku pokonał Bernda Leno.

Do końca meczu Bayer zdołał sobie stworzyć jeszcze tylko jedną bardzo groźną sytuację, gdy piłki po strzale Calhanoglu nie złapał Danijel Subasić, ale zanim do dobitki doskoczył Bellarabi, golkiper gospodarzy zdołał ją złapać.