BayArena
fot. www.bayer04.de

Bayer wykorzystał potknięcia ekip z czołówki, pokonując dzisiaj przed własną publicznością St. Pauli 2:1. Po tej kolejce, „Aptekarze” tracą już tylko 5 punktów do Borussii Dortmund i wciąż mają 8-punktową przewagę nad trzecim w tabeli Hannoverem.

Zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu dali Bayerowi rezerwowi. Zanim do tego doszło, kibice zgromadzeni na trybunach BayAreny co chwilę rozkładali ręce. W pierwszej połowie dogodne okazji zmarnowali Ballack i Vidal, którzy z bliska nie potrafili umieścić piłki w siatce. Groźnym strzałem zza pola karnego popisał się Tranquillo Barnetta, ale piłka minęła poprzeczkę St. Pauli.

Goście ograniczyli się do gry z kontry, co jednak nie powodowało większego zagrożenia w pierwszej części gry pod bramką Fabiana Giefera, który zastępował Rene Adlera. To co podopiecznym Holgera Stanislawskiego nie wychodziło w pierwszej połowie, wyszło na początku drugiej. Po szybkiej kontrze, płaską piłkę w pole karne posłał Burns, a tam naszych stoperów wyprzedził Takyi i umieścił piłkę w siatce.

Nasi zawodnicy z jeszcze większym impetem atakowali bramkę rywali. Piłkę w siatce umieścił nawet Sidney Sam, ale arbiter słusznie dopatrzył się pozycji spalonej naszego pomocnika. Strzału z daleka tym razem próbował aktywny w tym spotkaniu Michael Ballack, ale piłka jak na złość mijała dzisiaj słupki Benedikta Pliquetta.

Tak było jednak do 66 minuty. Wtedy to akcję przeprowadziło dwóch rezerwowych. Świetnym zagraniem piętką Castro uruchomił w polu karnym Derdiyoka, który przytomnie wypatrzył Kiesslinga, na którego Jupp Heynckes postawił od początku, i strzelił swojego 6 gola w sezonie.

Po tej bramce, akcje toczyły się już tylko na połowie rywala i przewaga w całym meczu piłkarzy z Leverkusen została udokumentowana w 77 minucie, gdy po podaniu Sidneya Sama, sytuację sam na sam wykorzystał Lars Bender, który na boisku pojawił się zaledwie 7 minut wcześniej.

Mimo że w końcówce Bayer niepotrzebnie się cofnął i w nasze pole karne co chwilę posyłane były dośrodkowania, Fabian Giefer nie musiał już więcej razy wyciągać piłki z siatki i „Aptekarze” wygrali swój 5 mecz z rzędu w lidze i w bardzo dobrych nastrojach przystąpią do hitu kolejnej kolejki, czyli wyjazdowego meczu z Bayernem.