BayArena
fot. www.bayer04.de

W Bundeslidze dla Bayeru już wszystko pozamiatane. Niezależnie od wyniku naszego spotkania i rywali, po raz czwarty w historii zajmiemy trzecie miejsce. W cieniu spotkania z Hamburgiem, rozgrywa się za to walka Stefana Kiesslinga o koronę króla strzelców!

Po raz ostatni piłkarz Bayeru tytuł najlepszego strzelca sezonu zdobył w 1998 roku. Był to oczywiście Ulf Kirsten, który trafił 22 razy do bramki rywala. To było zresztą jego drugie z rzędu zwycięstwo w tej klasyfikacji i drugie z tym samym wynikiem. Stefan już jego wyczyn bramkowy pobił – mimo tego, wciąż nie może być pewny zaszczytnego lauru, bo po piętach depcze mu Robert Lewandowski.

Pewnie niejednemu kibicowi marzy się dziś hat-trick Stefana, a to dlatego, że ustrzeliłby wtedy swoją setną bramkę w Bundeslidze dla Bayeru. W tej chwili ma ich na koncie 97.

W dzisiejszym spotkaniu nie zobaczymy Gonzalo Castro, a także powołanego do Reprezentacji Niemiec Sidneya Sama. Oprócz niego nominację otrzymali także Stefan Reinartz, Philipp Wollscheid i Andre Schurrle – wszyscy powinni znaleźć się dziś w podstawowym składzie. Znajdzie się w nim pewnie także Jens Hegeler, który przed tygodniem zebrał znakomite recenzje za swój występ.

Oczy kibiców skierowane dziś będą jednak głównie na Kiesslinga, który prowadzi także w klasyfikacji kanadyjskiej Bundesligi, gdzie do 24 goli dorzucił 10 asyst. Tutaj zwycięstwa nikt mu nie zabierze. Ponownie za jego plecami jest Robert Lewandowski, ale traci do niego aż cztery punkty.

Mimo tego, nasi piłkarze powinni skupić się przede wszystkim jednak na walce o zwycięstwo, aby zakończyć sezon z serią 5 zwycięstw z rzędu!