BayArena
fot. www.bayer04.de

Już wczoraj niektóre niemieckie źródła były przekonane co do tego transferu, dziś ogłoszono to oficjalnie: Tin Jedvaj nie wróci do Romy z obowiązującego do końca sezonu 2015/16 wypożyczenia. Dziewiętnastoletni chorwacki obrońca zadecydował o pozostaniu w Leverkusen. Nowa umowa wiąże zawodnika z klubem do 30. czerwca 2020 roku. Kwota za utalentowanego defensora ma zdaniem „kickera” wynieść około 7,5 miliona euro.

Jesteśmy szczęśliwi i bardzo zadowoleni, że po uczciwych rozmowach z Romą pozyskaliśmy długoterminowo Tina Jedvaja – obwieścił prezes klubu, Michael Schade. – Wyśmienicie rozwinął się w ciągu ostatnich miesięcy. Bayer dał kolejny znak, że wzmacnia się na przyszłość, pozyskując młodego, obiecującego gracza. Będzie filarem naszej drużyny na kolejne lata.

Zadowolenie z nowej umowy z Jedvajem wyraził również pełniący w Leverkusen funkcję dyrektora sportowego Rudi Völler: – Tin Jedvaj ma wielki potencjał, co udowadniał długofalowo w ostatnich miesiącach grając dla Bayeru. Dlatego zdecydowaliśmy, by jak najszybciej go z nami związać.

Najistotniejsze jednak, że z transferu zadowolony jest sam zawodnik, który ostatnio wielokrotnie deklarował swoje przywiązanie dla nowego klubu, jak i to, że świetnie czuje się w mieście, w którym mieszka, czyli położonym niedaleko Leverkusen Düsseldorfie. – Jestem szczęśliwy – wyznał Chorwat. – Bayer to najlepsza opcja dla mnie, dobra dla mojego rozwoju.

***

Odnośnie pozostałych plotek transferowych: Michael Schade dość ostro skrytykował poczynania HSV względem Josipa Drmica. Prezes Bayeru po raz kolejny podkreślił, że nie ma zamiaru oddawać jednego z ledwie dwóch napastników. Nadmienił przy tym, że do Leverkusen nie wpłynęła ze strony klubu z Hamburga żadna oferta za Drmica.

Schade przy okazji zdementował również pogłoski o tym, jakoby Aptekarze interesowali się napastnikiem Tottenhamu Hotspur, Roberto Soldado. – To, że rozmawialiśmy z Tottenhamem o Soldado, to dla mnie nowość.