BayArena
fot. www.bayer04.de

Prezentujemy państwo oceny wystawione przez członków naszej redakcji, dla piłkarzy Bayeru za mecz z Schalke. I gdyby mieliśmy oceniać tylko pierwszą połowę, najniższą notą byłaby pewnie „piątka”. Nie pozwoliliśmy w tej części gry na nic drużynie gospodarzy, niestety w drugiej połowie to my znaleźliśmy się w podobnej sytuacji.

Rene Adler – 4*. Poza błędem popełnionym przy drugiej bramce dla Schalke, Adler spisywał się bez zarzutu. Pewne interwencje przy wielu strzałach w drugiej połowie oraz dobre piąstkowanie, bądź łapanie piłki przy dośrodkowaniach, pokazują, że Adler jest w dobrej formie.

Daniel Schwaab i Gonzalo Castro3. Niestety kolejny bezbarwny mecz naszych bocznych obrońców. Miejmy nadzieję, że na lewą obronę jak najszybciej wróci Kadlec, bo w tej chwili w tych strefach boiska gramy zbyt asekuracyjnie.

Sami Hyypia -4,5. Kolejny raz bezbłędny. Prawie bezbłędny. Nonszalanckie podanie w drugiej połowie do Adlera sprokurowało bramkę – na szczęście nieuznaną. W pierwszej połowie napastnicy Schalke albo nie mieli okazji przedrzeć się przez naszą obronę, albo byli łapani na spalonych. Przy zmianie, schodził z boiska utykając. Miejmy nadzieję, że to nic groźnego, bo mecz na Allianz Arena z Bayernem już blisko.

Manuel Friedrich – 4. Podobnie jak Hyypia nie popełnił w tym meczu prawie żadnego błędu. Jedyny przydarzył się w pierwszej połowie, gdy Friedrich zbyt długo zwlekał z podaniem piłki do kolegów z zespołu, wtedy przejął mu ją Farfan i był niemal sam na sam z Adlerem, strzelił na szczęście nad bramką.

Arturo Vidal i Stefan Reinartz – 3,5. Dowódców środka pola oceniamy podobnie. Dowódcami byli niestety tak naprawdę tylko w pierwszej połowie. W drugiej kompletnie niewidoczni, nie potrafili odebrać piłki, ani porządnie jej rozegrać, gdy już mieliśmy ją w posiadaniu.

Toni Kroos – 5. Za asystę i oczywiście za genialną bramkę. Kapitalne uderzenie z woleja, prosimy więcej takich strzałów panie Kroos. Asyst mógł mieć o wiele więcej. Jego dośrodkowania stają się znakiem firmowym nie tylko jego, ale całej drużyny.

Tranquillo Barnetta – 4. Pierwsza połowa świetna. Grał z polotem, z minuty na minutę coraz lepiej, kończąc swoje rajdy groźnymi dośrodkowaniami. W drugiej połowie jakby opadł z sił, z resztą jak wszyscy z naszych przednich formacji.

Stefan Kiessling -4. W pierwszej połowie przypominał Berbatova. Mając na plecach obrońcę potrafił piłkę przyjąć, podać albo wymusić faul. Biegał, walczył i przede wszystkim strzelił swoją siódmą bramkę. Po chwili mógł dołożyć kolejną, ale refleksem wykazał się Neuer. Drugą połowę przemilczmy, bo był to Kiessling z poprzedniego meczu z Borussią.

Eren Derdiyok – 3,5. Jak zawsze walczył, szarpał, biegał. Tym razem jednak nie wynikało z tego wiele dobrego dla Bayeru. Miał swoją okazję, gdzie trafił w słupek. Miejmy nadzieję, że obudzi się w nim znów instynkt do strzelania bramek.

Hans Sarpei i Lukas Sinkiewicz – 2. Generalnie nie będziemy oceniać zawodników, którzy grali mniej niż 30 minut. No chyba, że swoim występem wpłyną na losy meczu. Tak było w ich przypadku – niestety… Sarpei strasznie wolny, na dodatek grał na lewej obronie i zawsze szukał swojej mocniejszej, prawej nogi. Przy dwóch straconych bramkach udział miał niestety Sinkiewicz.

* – oceny w skali od 1 do 6, gdzie 1 – występ katastrofalny, 6 – klasa światowa.