BayArena
fot. www.bayer04.de

Dokładnie dzisiaj szkoleniowiec Bayeru Roger Schmidt obchodzi 48. urodziny. Miłym prezentem dla niego byłoby z pewnością zwycięstwo jego podopiecznych. Utrudnić to gospodarzom spróbuje czerwona latarnia ligi, VfB Stuttgart.

Jesienią obie ekipy stoczyły emocjonujący pojedynek, po którym to jednak Aptekarze schodzili z boiska w gorszych nastrojach. Zespół Rogera Schmidta po 41. minutach prowadził już 3:0, a mecz i tak zakończył się remisem. Dziś Bayer ponownie jest zdecydowanym faworytem. Stuttgart pomimo zmiany trenera, ciągle zawodzi. Pod wodzą Huuba Stevensa w 13 meczach odniósł tylko jedno zwycięstwo. W dodatku miało to miejsce jeszcze w zeszłym roku.

Wiosną Die Schwaben są jak na razie najgorszą drużyną Bundesligi. Trzy remisy i cztery porażki sprawiły, że Stuttgart zamyka ligową tabelę i do bezpiecznej pozycji traci już pięć punktów. Do wieczornego meczu przystąpi dodatkowo osłabiony brakiem Moritza Leitnera, Martina Harnika i pauzującego od dłuższego czasu Antonio Rudigera.

Z najmocniejszego składu nie może skorzystać dziś także solenizant. Do pauzujących z powodu kontuzji od dłuższego czasu Jedvaja i Kruse dołączył Spahic, który pauzuje za otrzymaną przed tygodniem piątą żółtą kartkę. Jego miejsce na środku obrony zajmie więc z pewnością Papadopoulos.

Bayer lubi podejmować na własnym stadionie ekipę ze Stuttgartu. Z ostatnich 10 meczów z tą drużyną na BayArenie przegrał tylko jeden, a wygrał aż sześć. Przeciwko tej ekipie grać też lubi Stefan Kiessling. W pojedynkach ze Stuttgartem nasz napastnik zdobył już 14 goli.

Choć dla przyjezdnych wybija pomału ostatni dzwonek do walki o utrzymanie, Aspiryny absolutnie nie mogą stracić dziś punktów. Liczymy na utrzymanie dobrej passy defensywy, która w ostatnich czterech meczach nie dopuściła do utraty gola. Jeśli formę z końcówki z meczu z Paderborn zaprezentują także gracze ofensywni, Roger Schmidt będzie mógł urodziny świętować z trzema punktami.