BayArena
fot. www.bayer04.de

Hiszpański zespół marzeń, z trzykrotnie z rzędu wybieranym najlepszym piłkarzem Świata Leo Messim, chce zostać pierwszym zespołem w historii, który obroni tytuł najlepszej drużyny w Lidze Mistrzów.

Jest prawie niemożliwe wymyślić dodatkowe cudowne określenia dla opisania Katalończyków. Co pozostaje powiedzieć o Barcelonie? O „prawdopodobnie najlepszym zespole wszech czasów”, jak go się często opisuje w Hiszpanii. O zespole, który gra porywający futbol w niesamowitym tempie, który wygląda tak swobodnie, a jednocześnie jest niemal niemożliwy do powstrzymania.

Czasami piłka chodzi między graczami Barcelony, jak piłka w Paintball, prawie jakby nie była zewnętrznym przedmiotem. Przeciwnikom pozostaje często jedynie faulować, aby utrzymać pozycję. „Pomysłem w naszej grze jest trzymanie piłki w ruchu” – opowiada trener Guardiola, prowadzący Barcelonę od 2009.

Futbol najwyższej jakości

Występ w ubiegłorocznym finale Ligi Mistrzów, wygranym z Manchesterem United 3:1 na wypełnionym stadionie Wembley, było pokazem futbolu na nieosiągalnym dla innej drużyny poziomie. „Jestem bardzo dumny ze sposobu, w jaki mój zespół zwyciężył” – stwierdził jedynie Guardiola po tamtym spotkaniu, podczas gdy trener rywala Alex Ferguson dodał od siebie: „Jest niemożliwe kontrolować ten zespół, a zwłaszcza Messiego”.

Finał Pucharu Hiszpanii przeciw Athletic Bilbao

Oprócz celu związanego z obroną tytułu w Lidze Mistrzów, Barcelona bije się na kilku innych frontach. Jednym z nich jest Puchar Hiszpanii, w którym po wyeliminowaniu Realu Madryt 4:3 w dwumeczu ćwierćfinałowym i 2:0 Valencii w półfinale, Katalończycy zagrają w finale z Athletic Bilbao.

Porażka z Osasuną 2:3

Liga hiszpańska będzie dla Barcelony największym wyzwaniem, jeśli nadal myśli o 22 mistrzostwie. W ostatniej kolejce przegrała bowiem z Osasuną 2:3 i traci do lidera z Madrytu już 10 punktów. Trener Guardiola już chyba sam w to nie wierzy, skoro w Pampelunie nie wystawił do gry Xaviego i Iniesty, a Fabregas grał tylko 20 minut.