Bayer Leverkusen - Edmond Tapsoba 1
Vitalii Vitleo / Shutterstock

Miarą wielkości danego klubu są nie tylko trofea w jego gablocie, lecz także i wyzwania, z którymi zwycięsko się mierzył czy nadal mierzy. I nie da się ukryć, że Bayer Leverkusen jest właśnie takim zespołem.

Choć od lat pozostaje w cieniu zespołu z Monachium, to jednak na międzynarodowej arenie potrafił i nadal potrafi sprawiać niespodzianki czy nawet wygrywać puchary.

W naszym artykule chcemy pokazać największe europejskie wieczory klubu, czyli pięć meczów, które przeszły do historii Aptekarzy.

1. Sezon 1987/1988 i historyczna wygrana w finale Pucharu UEFA

Jeżeli mamy wskazać mecz, od którego należy rozpocząć opowieść o legendzie Bayeru w europejskich pucharach, to jest nim bez wątpienia rewanż finału Pucharu UEFA z Espanyolem.

Ale wszytko po kolei.

W sezonie 1987/1988 Bayer występował w Pucharze UEFA. W 1/32 finału wyeliminował Austrię Wiedeń, w kolejnej rundzie Toulouse FC po bramce w 80. minucie, zaś w 1/8 finału Feyenoord. W ćwierćfinale zespół stoczył ciężki bój z Barceloną, którą udało się pokonać na wyjeździe 1:0 i awansować do 1/2 finału. Tam doszło do bratobójczego dwumeczu z Werderem, gdzie także udało się wygrać skromnie 1:0.

Fani mogą doświadczać podobnego dreszczyku emocji również wtedy, gdy sami grają w gry – w legalnych kasynach online lub gdziekolwiek indziej. Na stronach eksperckich, takich jak Polskie Sloty, zapoznają się wcześniej z recenzjami na polskie kasyna internetowy, aby wybrać najlepszą opcję. A potem próbują szczęścia w swojej ulubionej grze, podczas gdy ich drużyna piłkarska przygotowuje się do kolejnego meczu lub finału.

A propos finału:

W finale na Bayer czekał „RCD Espanyol”.

Był to jeszcze czas, kiedy zamiast jednego meczu, rozgrywane były dwa. I pierwszy z nich miał miejsce w Barcelonie. Tutaj doszło do pewnej katastrofy, gdyż Aptekarze zaprezentowali się dość kiepsko, przegrywając 0:3. Z taką zaliczką Espanyol był zdecydowanym faworytem w rewanżu. Po pierwszej połowie było 0:0, więc wciąż to Hiszpanie byli bliżej trofeum. Nieoczekiwanie jednak, Bayer wziął się ostro do roboty i między 57. a 81. minutą strzelił 3 bramki, wyrównując stan meczu.

Zarządzone zostały rzuty karne, w których gracze z Leverkusen zachowali więcej nerwów i ostatecznie wygrali cały dwumecz, sięgając po pierwsze ważne trofeum międzynarodowe w historii klubu!

2. Bayer Leverkusen – Liverpool 4:2, 2002

Sezon 2001/2002 był jednym z najpiękniejszych w historii Aptekarzy. To właśnie wtedy po raz pierwszy i póki co jedyny, zespół awansował do finału Ligi Mistrzów.

A nie było to przecież takie proste, gdyż w 1/4 finału czekał wtedy Liverpool, który uchodził za najlepiej broniącą drużynę w tamtej edycji rozgrywek. Jeśli dodamy do tego, że pierwszy mecz na Anfield zakończył się wtedy zwycięstwem gospodarzy 1:0, to rewanż zapowiadał się niezwykle ciężko.

I tak też było w rzeczywistości.

Najpierw udało się odrobić straty, ale jeszcze przed przerwą goście odpowiedzieli na 1:1. W II połowie Bayer wyszedł na prowadzenie 3:1 i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Kiedy jednak w 78. minucie Litmanen strzelił na 2:3, stadion zamarł. W tamtym czasie bramki strzelone na wyjeździe liczyły się podwójnie, więc mimo wyniku 3:3, to The Reds byli jedną nogą w półfinale. W 84. minucie jednak nieoczekiwanie sprawy w swoje ręce wziął Lúcio i obrońca Aptekarzy strzelił na 4:2!

Bayer tym samym odrobił straty i awansował do półfinału Ligi Mistrzów.

3. Bayer Leverkusen – Manchester United 1:1, 2002

W półfinale czekał wtedy Manchester United, czyli jeden z najlepszych klubów na świecie. Przed Bayerem znów postawiono trudne zadanie, albowiem pierwszy mecz rozgrywany był w Anglii.

Tutaj jednak Aptekarze po raz kolejny pokazali, że potrafią grać jak równy z równym z absolutnymi faworytami. Choć dwukrotnie na prowadzenie wychodzili Anglicy, to jednak za każdym razem udawało się wyrównać.

2 bramki strzelone na wyjeździe dawały sporo nadziei, ale nadal był To Manchester United. I Czerwone Diabły w 28. minucie objęły prowadzenie. Niezawodny w tamtym okresie Neuville wyrównał jeszcze przed przerwą. I mimo naporu gości, Bayer do końca zachował koncentrację, remisując mecz 1:1.

Bilans bramek przemawiał na naszą korzyść, więc pierwszy finał LM stał się faktem.

W nim zaś doszło do porażki 1:2, gdzie większość najbardziej zapamiętała cudowny gol Zidane’a, ale nie zmienia faktu, że był to najlepszy sezon w historii klubu w europejskich pucharach!

4. Bayer Leverkusen – Real Madryt 3:0, 2004

2 lata później Bayer znów spotkał się z Realem. Oba zespoły zdecydowanie dzieliło więcej, gdyż Real nazywany był Galacticos, zaś Aptekarze nie mieli takich gwiazd w składzie.

I właśnie 15 września 2004 roku Bayer rozegrał jedno z największych swoich spotkań.

Real z takimi gwiazdami jak Zidane, Beckham, Figo i Raúl stracił 3 bramki, a wynik 3:0 poszedł w świat. Dla polskich kibiców to tym bardziej ważny mecz, gdyż jednego gola na swoim koncie zapisał Jacek Krzynówek.

5. Bayer Leverkusen – Roma 2:2, 2024

Przesuwamy się aż o 20 lat i wracamy do półfinałowego meczu Ligi Europy.

Choć Aptekarze po pierwszym meczu mieli zaliczkę 2:0 i szli po rekord meczów bez przegranej, to jednak w rewanżu Roma stawiła zacięty opór. 2 gole z karnych i nagle zrobiło się 0:2. Jednak zespół Xabiego Alonso po raz kolejny pokazał, że walczy do końca, a bramkę na 2:2 strzelił w 97. minucie.

Nie tylko zachowano szanse na rekord, ale także finał był nasz!

Co o tym sądzicie?

Oczywiście pamiętnych meczów w Europie mieliśmy zdecydowanie więcej, ale to właśnie te spotkania w naszej redakcji zyskały największe uznanie kibiców. A czy Wy macie jakieś inne ulubione mecze Bayeru w Europie?