BayArena
fot. www.bayer04.de

Obowiązkiem naszych zawodników nie jest dzisiaj tylko wygrać. Muszą wygrać pewnie, wysoko, po ładnej grze. To nie mają być zwykłe trzy zgarnięte punkty, ale punkty, który podniosą znów w górę morale całej drużyny, które opadło po czwartkowej przegranej z Benficą w Lidze Europejskiej.

Świadczą o tym chociażby wpisy piłkarzy na ich oficjalnych fan page na Facebooku, które nie napawały optymizmem. Piłkarze mieli prawo być wkurzeni. Czwartkowy mecz był trzecim z rzędu, w którym Bayer nie był gorszy od rywala, a mógł być nawet lepszy, ale nie punktował tak, jak na to zasłużył.

Nie chodzi tu o pech, o brak szczęścia. Zawodziła skuteczność i koncentracja (nie po raz pierwszy!) w obronie. Bayer traci ostatnio naprawdę frajerskie bramki. Dziś do gry w końcu wraca Omar Toprak, więc chyba mamy gwarancję lepszej komunikacji w obronie i spokojniejszego wyprowadzania piłki z własnej połowy.

Do ataku właściwie nie ma co się przyczepić. W Bundeslidze, w dwóch ostatnich meczach strzeliliśmy pięć goli. W meczu z Benficą nie było już żadnego trafienia, ale Bayer zaczął tak naprawdę atakować po utracie gola i w kilku sytuacjach piłkarze oraz bramkarz portugalskiej drużyny wyczyniali cuda.

W dzisiejszym meczu, jak przewidują dziennikarze Kickera, duet trenerski Hyypia-Lewandowski ponownie zagra czwórką bardzo ofensywnych piłkarzy. Dlatego od pierwszych minut przewidują pojawienie się na boisku Sidneya Sama.

Bayer jest faworytem tego meczu, który jednak spacerkiem nie będzie. Walcząca o utrzymanie ekipa z Augsburga, po fatalnej rundzie jesiennej, wiosną nie przegrała jeszcze żadnej potyczki. Najpierw wygrana, potem kolejne trzy mecze zakończone podziałem punktów sprawiły, że ekipa z Bawarii szybko doskoczyła do Hoffenheim, będącego na pozycji, która nie oznacza spadku, ale mecz barażowy o utrzymanie w Bundeslidze.

Dobra gra wiąże się chociażby z powrotem do wysokiej formy Saschy Möldersa. Piłkarz, który stracił początek sezonu (pierwszy mecz rozegrał dopiero w 11 kolejce), solidnie przepracował okres zimowych przygotowań i na inaugurację rundy wiosennej zdobył dwie bramki w meczu z Fortuną. Obecnie ma 7 goli na koncie i to na niego nasi obrońcy muszą w szczególności skupić swoją uwagę.

Augsburg to nie jest ekipa wybitnie spisująca się ani w ofensywie, ani w defensywie. Trener Markus Weinzierl dobrze przepracował zimę z zespołem, zaszczepiając w nim waleczny charakter, który ma dać kibicom 1. Bundesligę także w kolejnym sezonie.

Na BayArenie zabraknie dziś kontuzjowanego Jana Moravka. Aptekarze wystąpią w swoim najsilniejszym zestawieniu. Dlatego piłkarze muszą ten mecz potraktować wyjątkowo prestiżowo, by wróciła do nich pewność siebie. Splot korzystnych rezultatów nie wiele zmienił w układzie tabeli Bundesligi. Trzeba więc wrócić do konsekwentnego zdobywania punktów, które mają nam dać Ligę Mistrzów!