BayArena
fot. www.bayer04.de

Powyższy tytuł nie jest ani trochę przesadzony. Jeśli Bayer przegra dziś w wyjazdowym meczu z Tottenhamem, zamiast awansu do fazy pucharowej LM pozostanie nam walka o trzecie miejsce w grupie i udział w wiosennej Lidze Europy. Kolejny remis pozostawi nam szanse ? matematyczne.

Całe szczęście, do Londynu Aptekarze polecieli z podniesionymi czołami po weekendowym zwycięstwie z Wolfsburgiem w lidze. Całkiem niedawno piłkarze Rogera Schmidta pod jego nieobecność zaliczyli również żenującą wpadkę z trzecioligowym Sportfreunde Lotte w Pucharze Niemiec ? tego chyba długo im nie zapomnimy. Dziś drobna korekta w porównaniu do wspomnianych spotkań z dwoma różnymi obliczami zespołu, do zmiany których chyba już każdy kibic teamu z Leverkusen przywykł; Schmidt powraca na ławkę trenerską. Dla trenera o dość mocno podkopanej pozycji i nadszarpniętym autorytecie, ten mecz będzie decydujący. Jeśli Bayer wygra z Tottenhamem, media na jakiś czas dadzą mu spokój. Każdy inny rezultat, oznaczający de facto pożegnanie się niemieckiego klubu z Ligą Mistrzów po fazie grupowej, będzie skutkował powrotem fali krytyki. Zasłużonej, bo ile można znosić huśtawkę formy i popadanie ze skrajności w skrajność…

Spotkanie rozegrane zostanie w Londynie, ale na neutralnym gruncie ? Aptekarzom przyjdzie zagrać na Wembley. Legendarny stadion miło kojarzy się między innymi Javierowi Hernandezowi. To właśnie na jego murawie Chicharito zdobył swoją pierwszą bramkę w Europie. Jeśli znajdujący się w centrum zainteresowania angielskich dziennikarzy Meksykanin zagra na miarę swych możliwości, o powtórkę rezultatu z Leverkusen, gdzie padł bezbramkowy remis, nie będziemy musieli się martwić.

Wtedy lepsze wrażenie sprawiał Bayer, choć znów irytowały różne fazy w grze gospodarzy, którzy najpierw nieznacznie przeważali, by pod koniec pierwszej połowy rozpaczliwie bronić się przed utratą bramki. W drugiej dominowali, choć nie potrafili przekuć tego na choćby jedno trafienie. Jak będzie dziś? Jedno jest pewne ? żaden z zespołów nie zadowoli się podziałem punktów, więc prędzej czy później będziemy mieć do czynienia z raczej ofensywnym nastawieniem jednych i/lub drugich.

Chęć do gry z przodu to dobra rzecz, kiedy zespół koniecznie potrzebuje trzech punktów. Dziś musimy jednak uważać na tyły. Pod znakiem zapytania stoją występy dwóch środkowych obrońców pierwszego wyboru: Jonathana Taha i Ömera Topraka. Obu piłkarzom doskwierają drobne urazy mięśniowe. Nieco większe szanse na występ ma reprezentant Turcji. Zarówno Tah jak i Toprak znaleźli się w szerokiej kadrze, którą Roger Schmidt zabrał do Anglii. Obaj wzięli udział w treningu.

W Leverkusen zostali jedynie kontuzjowani Lars Bender (stłuczenie pięty) i Robbie Kruse, który naciągnął mięsień pośladkowy. Z drugiej strony, gotowość do gry na pełnych obrotach zgłasza Hakan Calhanoglu, który ostatnio pauzował przez uraz pleców. Zagrać też może zawieszony w lidze Kevin Volland.

Początek spotkania o godzinie 20:45. Przewidywany skład podawany przez RP-Online: Leno ? Henrichs, Jedvaj, Toprak, Wendell ? Baumgartlinger, Aranguiz ? Brandt, Calhanoglu, Volland ? Chicharito.