BayArena
fot. www.bayer04.de

Obok Wolfsburga, to właśnie Schalke i Bayer są największymi rozczarowaniami tego sezonu Bundesligi. Pomimo wielkich wzmocnień znajdują się w drugiej połówce tabeli, tuż obok siebie na pozycjach nr 11. i 12. Wyżej jest Schalke, mające dwa punkty więcej od gospodarza dzisiejszego meczu w Leverkusen.

Właściwie to nie wiadomo, czego po tym meczu się spodziewać. Obie drużyny są tak chimeryczne, mają takie wahania nie tylko z meczu na mecz, ale z minuty na minutę, że możemy być dziś świadkami zarówno wspaniałego widowiska, jak i ogromnej mizerii na boisku.

Bayer do meczu nadal przystąpi bez Bendera i Calhanoglu. Resztę zawodników Korkut ma do dyspozycji, lecz nie wszyscy są jeszcze w pełni zdrów. Nieco więcej zmartwień ma Weinzierl. Za czerwoną kartkę pauzuje Kehrer, a kontuzjowani bądź nie w pełni sił są Embolo, Choupo-Moting, Baba i Naldo.

Obie ekipy wciąż nie mogą być jeszcze w 100% pewne utrzymania, choć w gorszej sytuacji jest Bayer, który przy ewentualnej porażce może znaleźć się w niemałych tarapatach.

Według rewelacji Bilda na następny sezon w klubie na pewno nie pozostanie Tayfun Korkut. Ok, to niby coś oczywistego, ale fajnie, że ktoś to pomału potwierdza. Jednym z kandydatów na to stanowisko ma być Christian Streich z Freiburga. Niby fajnie, ale kiedyś z podobną łatką zdolnego trenera pracował w tym klubie Robin Dutt i wiemy, co było potem. Aczkolwiek oczywiście Streicha nie przekreślamy.

Wydaje się jednak, że po takim sezonie i jakby nie patrzeć z wciąż mocną kadrą, posada trenera Bayeru będzie na tyle atrakcyjna, że i kandydaci powinni się znaleźć bardziej atrakcyjni.

Póki co dokończmy ten sezon z jakimś tam spokojem. Dzisiejszy mecz jest przedostatnim na BayArenie w tym sezonie, więc fajnie byłoby go nie przegrać.