BayArena
fot. www.bayer04.de

Javier Hernandez, czyli po prostu Chicharito, został nowym zawodnikiem Bayeru Leverkusen. Aptekarze kupili napastnika Manchesteru United za 12 mln Euro.

W ostatnim dniu okienka transferowego z Bayerem pożegnał się poza tym Robbie Kruse, który powędrował na roczne wypożyczenie do VfB Stuttgart, który zagwarantował sobie również opcję wykupu piłkarza. Na ławkę trenerską powrócił zaś Sascha Lewandowski, który objął drużynę Unionu Berlin, zajmującą obecnie 14. pozycję w 2. Bundeslidze.

Największe zainteresowanie towarzyszyło jednak meksykańskiemu zawodnikowi, który poprzedni sezon spędził w Realu Madryt na wypożyczeniu. Tym razem również pojawiał się temat wypożyczenia do Bayeru, jednak Voller i spółka zadziałali konkretnie – kupując 27-latka. Warto dodać, że nasz klub wygrał rywalizację o piłkarza z West Hamem i Fenerbahce.

Hernandez to ciągle niespełniony talent, który cały czas trafia na mocną konkurencję. W Manchesterze, pomimo niezłych statystyk, ostatecznie nie dał rady sprostać rywalizacji z Ronneyem i van Persim, a w Realu wiadomo – choć po zwycięskim trafieniu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Atletico Madryt wydawało się, że Real wykupi napastnika.

Tym razem oczywiście i Kiessling łatwo miejsca w składzie nie odda, jednak Bayer czeka w tym sezonie wiele meczów, więc Chicharito swoje szanse dostanie. A i przy transferze za taką kwotę wszyscy oczekują od niego, że po prostu szybko stanie się kluczowym strzelcem Bundesligi.

A ma ku temu predyspozycje. I zdaje się, że trafiają one w styl gry Rogera Schmidta. Mobilność, szybkość, spryt, wykończenie – to atuty Meksykanina, który podpisał kontrakt do 2018 roku.