BayArena
fot. www.bayer04.de

Oddana latem do użytku BayArena prezentuje się wspaniale i od razu przekonała do siebie kibiców Bayeru. Po przebudowie pojemność stadionu wzrosła z 22.500 tys. do 30.000 tys. miejsc. Wzrost frekwencji oraz siły dopingu pozytywnie wpłynął na podopiecznych Juppa Heynckesa.

Jesienią nasi zawodnicy rozegrali na BayArena 8 spotkań, z których 6 zakończyło się ich zwycięstwem. Pozostałe dwa spotkania kończyły się podziałem punktów. Na BayArena kibice aż 18 razy mogli się cieszyć ze zdobycia bramki przez ich ulubieńców, a tylko 4 razy kręcili nosem, gdy Rene Adler musiał wyciągać piłkę z siatki. Trzykrotne zwycięstwa po 4:0 świadczą o tym, że rozbudowany stadion świetnie służy piłkarzom.

Na BayArena zasiadło w tych 8 spotkaniach aż 232.747 tys. kibiców, co daję średnią ponad 29 tys. fanów na mecz. Można powiedzieć, że stadion niemal zawsze był wypełniony do ostatniego miejsca. Pomysł z rozbudową stadionu można więc uznać zdecydowanie za trafiony. Oczywiście daleko nam do Borussi Dortmund, gdzie frekwencja na Signal Iduna Park jest najlepsza w Bundeslidze i wynosi ponad 75 tys. kibiców na mecz. Należy dodać, że frekwencja na stadionach Bundesligi jest od paru lat zdecydowanie najlepsza w Europie, lepsza chociażby niż w Premiership czy Primera Division.

Twierdzę nie do zdobycia, jaką jest jak na razie BayArena, czekają wiosną ciężkie próby. Do Leverkusen zawitają bowiem takie zespoły jak: Bayern Monachium, VfL Wolfsburg, FC Köln, Hamburger SV, czy Schalke Gelsenkirchen.

Kibice momentami potrafili udowodnić, że na BayArena są 12 zawodnikiem ekipy Juppa Heynckesa.  Czasami jednak reagowali dopiero wtedy, gdy Bayer miał okazję do zdobycia bramki i zaczynał lepiej grać – a nie o to przecież chodzi. Dlatego teraz powinni się mobilizować jeszcze bardziej, bo nie tylko rywale są z najwyższej półki, ale i cel piękny. Magia BayAreny i sympatyków na niej zasiadających może sprawić wielkie rzeczy, łącznie z mistrzostwem Bundesligi. Niech więc czerwone krzesełka naszego stadionu zagrzeją fanów ?Aptekarzy” do jak najlepszego dopingu, który będzie paraliżował naszych rywali.