BayArena
fot. www.bayer04.de

Prosto z Monachium po przegranym meczu ligowym z Bayernem piłkarze Bayeru Leverkusen wyruszyli do Portugalii, by przygotować się do spotkania Ligi Mistrzów z Benficą Lizbona. Choć awans Aptekarze mają już w kieszeni, a na horyzoncie widać ciężkie niedzielne starcie z Borussią Mönchengladbach, warto nieco się pomęczyć i powalczyć o zwycięstwo.

Trzy punkty wywiezione z Estadio da Luz mogą mieć kluczowy wpływ na nasze nastroje na początku piłkarskiej wiosny, gdy zawodnikom Rogera Schmidta przyjdzie rywalizować w 1/8 finału najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek. Jako zwycięzca grupy, Bayer trafiłby na jedną z drużyn, które uplasują się na drugich miejscach – czyli, przynajmniej teoretycznie, na rywala leżącego w zasięgu możliwości czwartej niemieckiej siły poprzedniego sezonu. Jeśli wspomnimy niedawne kompromitacje z Barceloną czy PSG tuż po przejściu fazy grupowej, wniosek nasuwa się sam – druga lokata i ryzyko trafienia na kolejnego europejskiego giganta może zdecydowanie utrudnić walkę o ćwierćfinał.

Ponadto zespoły, które zwyciężą w swoich grupach, grają pierwszy mecz na wyjeździe, by rewanż rozegrać przy wsparciu własnej widowni, co nie pozostaje bez znaczenia. Nie wspominając już o tym, że każdy komplet punktów w Lidze Mistrzów to dla klubu milion euro plus pokaźny przelew na konto od stacji telewizyjnych.

Jakkolwiek Bayerowi naprawdę zależy na zajęciu w grupie pierwszej pozycji, wobec ostatniej porażki z Bayernem i dobrej dyspozycji VfL Wolfsburg, które znacznie odskoczyło Aspirynom w tabeli, priorytetem jest liga. Najlepszym tego dowodem jest decyzja o pozostawieniu w Niemczech Larsa Bendera. Środkowy pomocnik die Werkself po ostatnim meczu ligowym narzekał na odnowienie urazu mięśni brzucha. Roger Schmidt zdecydował, że woli mieć zdrowego Larsa do dyspozycji na pojedynek ze Źrebakami z Mönchengladbach. W Lizbonie lukę po Benderze wypełni zapewne Simon Rolfes.

Poprzedni grupowy mecz między Bayerem a Benficą, rozegrany na BayArenie, zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy, którzy dominowali przez zdecydowaną większość czasu gry. Skończyło się na 3-1 dla klubu z Leverkusen, co było swoistym rewanżem za odpadnięcie przez die Werkself z rywalizacji w Lidze Europy w sezonie 2012/13 po dwumeczu z Portugalczykami.

Miłym akcentem przed spotkaniem było serdeczne powitanie, jakie dyrektorowi sportowemu Bayeru, Rudiemu Völlerowi, zgotowali przed lizbońskim hotelem kibice… Kickers Offenbach, czyli klubu, którego barwy Völler reprezentował w trakcie swej kariery zawodniczej, a którego fani są zaprzyjaźnieni z sympatykami Aptekarzy.

Początek spotkania już jutro o godzinie 20.45. Z kolei o 16.00 o awans do fazy pucharowej powalczą z młodzieżówką Benfici zawodnicy Bayeru U19, którzy pomimo fatalnego startu w młodzieżowej Lidze Mistrzów (trzy porażki z rzędu), po ostatnich zwycięstwach 3-0 z Zenitem U19 i 4-0 z rówieśnikami z AS Monaco tracą tylko punkt do Rosjan zajmujących drugie, premiowane awansem miejsce.