BayArena
fot. www.bayer04.de

Bernd Leno w ostatnim czasie grał na stałym wysokim poziomie w meczach Bayeru Leverkusen. Bramkarz nie zawodził, pomimo różnej dyspozycji prezentowanej przez jego kolegów z drużyny. W Walencji Leno skiksował już po 10 sekundach, a Bayer przegrał ostatecznie 1:3.

Aptekarze muszą ponownie niepokoić się o swoje dalsze losy w Lidze Mistrzów, ale Leno jest optymistą, co pokazał w wywiadzie dla Bundesliga.de. „Nasza pozycja jest nadal bardzo dobra. Czekają nas jeszcze mecze z Chelsea i Genkiem i wszystko jest możliwe.”

Bundesliga.de: Panie Leno, jakie myśli pojawiły się w głowie po pierwszej wpuszczonej bramce?

Leno: To był koszmar. Raz dotknąłem piłki, a potem była już w bramce. To nie jest to, czego oczekuje się po meczu wyjazdowym Ligi Mistrzów.

Bundesliga.de: Ale nie wydawał się Pan wtedy w szoku. Tylko spokojny i pewny siebie jak zawsze. Jak to działa?

Leno: To jest sztuka. Starałem się na tym nie koncentrować. Na szczęście dalej nie popełniłem już poważnych błędów.

Bundesliga.de: Ale to nie wystarczyło. Porażka była niezasłużona?

Leno: Do stanu 1:2 graliśmy naprawdę dobrze. Ale wtedy klasę pokazał Soldado. Potem nie zaliczono nam gola na 2:2. Wynik 1:3 nie do końca odzwierciedla obraz gry. Ale mówiąc sprawiedliwie, nasze zwycięstwo u siebie również nie było w pełni zasłużone.

Bundesliga.de: Jakie pozytywne wnioski można wyciągnąć po takim meczu?

Leno: Zagraliśmy bardzo dobrze i udaje nam się to coraz częściej. Solidnie zaprezentowała się obrona. I to w starciu z rywalem o uznanej międzynarodowej marce.

Bundesliga.de: Jak Pan oceni sytuację w grupie?

Leno: Nadal jest bardzo dobra. Mamy mecz u siebie z Chelsea, a potem z Genk – wszystko zależy od nas.

Bundesliga.de: Po raz kolejny należy skupić się na Bundeslidze. Czy to trudne?

Leno: Nigdy nie jest łatwo koncentrować się na Bundeslidze po meczach Ligi Mistrzów. Musimy się zregenerować i skoncentrować na właściwym przygotowaniu.

Bundesliga.de: Trener Dutt mówi o dwóch twarzach. Jednej na Ligę Mistrzów, drugiej – uboższej – na ligę krajową. Jaką zobaczymy w sobotę z HSV?

Leno: Mam nadzieję, że będzie to dobra twarz na Bundesligę. Zrobimy wszystko by wygrać, a co się wydarzy to zobaczymy.

Bundesliga.de: Czy będzie Pan myślał jeszcze o swoim błędzie?

Leno: Pomyślę o tym przed snem. To nowa sytuacja dla mnie – muszę się uczyć. Ale nie ma wiele do analizy – piłki z siatki już cofnąć nie można.