BayArena
fot. www.bayer04.de

Hakan Calhanoglu i Ömer Toprak zostali powołani na zgrupowanie reprezentacji Turcji przed spotkaniami eliminacyjnymi do Euro 2016, w których zawodnicy prowadzeni przez Fatiha Terima zmierzą się z Czechami i Łotwą. Pech chciał, że obaj piłkarze doznali w ostatniej chwili kontuzji. Zdaniem tureckiego dziennika sportowego ?Fanatik” jest to jedynie zasłona dymna.

Dlaczego Calhanoglu, uskarżający się na ból w lewej łydce, a także Toprak, któremu w trakcie meczu z Paderborn wedle oficjalnej wersji odnowił się uraz prawej łydki, mieliby symulować kontuzje? Zdaniem dziennika powodem jest powołanie do kadry zawodnika Besiktasu Stambuł, Gökhana Töre.

W październiku 2013 roku, po przegranym spotkaniu eliminacji do mistrzostw świata z Holandią, Töre wraz z kilkoma kolegami miał grozić obu piłkarzom bronią palną. O całej sprawie pisaliśmy w naszym serwisie tuż po ujawnieniu afery w czerwcu (link).

Choć skandaliczny incydent nigdy nie został potwierdzony, Fatih Terim zapowiedział, że rezygnuje z Töre i nie widzi go w reprezentacji. Selekcjoner Turków rozmyślił się jednak z tego zamiaru, co rzeczywiście mogło zaniepokoić Calhanoglu i Topraka.

Urodzony w Köln Gökhan Töre był piłkarzem drużyn młodzieżowych Aptekarzy na przestrzeni lat 1999-2008. Do Leverkusen trafił jako siedmiolatek z drużyny Adler Dellbrück. Zapowiadał się na wielki talent, co poskutkowało transferem do Chelsea w wieku zaledwie szesnastu lat. W Anglii kariery nie zrobił i trafił z powrotem do Niemiec, a konkretnie do Hamburga. Po sezonie spędzonym w HSV przeniósł się do rosyjskiego Rubina Kazań, a stamtąd wkrótce do Besiktasu, gdzie gra już drugi sezon. Wydarzenie z zeszłego roku nie byłoby jedynym incydentem z bronią w życiorysie wzbudzającego kontrowersje skrzydłowego; w kwietniu tego roku postrzelono go w jednej z dyskotek w Stambule.