BayArena
fot. www.bayer04.de

Po przerwie na mecze reprezentacji wraca do gry Bundesliga. Piłkarze Bayeru będą chcieli się przełamać i po dwóch porażkach z rzędu, zdobyć trzy punkty.

To ważny mecz pod kątem mentalnym dla naszej drużyny. Zwycięstwo po dłuższym odpoczynku, odreagowaniu od poprzednich niepowodzeń, jest Bayerowi bardzo potrzebne na finiszu Bundesligi. Po meczu z Fortuną do końca sezonu pozostanie już tylko siedem spotkań.

Ponadto, istotne będą kolejne dwa mecze: najpierw z Wolfsburgiem, z którym już dwukrotnie przegraliśmy w tym sezonie, a później z Schalke, które także walczy o ligowe podium.

Piłkarze Bayeru przystąpią do tego meczu w podstawowym składzie. Pełni zdrów są piłkarze, którzy leczyli ostatnie drobne kontuzje, czyli: Toprak, Wollscheid i Bender. Duet Hyypia-Lewandowski nie mógł do kadry powołać tylko Bellarabiego, narzekającego na uraz. W ekipie Fortuny, z poważniejszych ubytków należy wymienić tylko kontuzjowanego pomocnika Adama Bodzka.

W kadrze Fortuny jest dwóch byłych piłkarzy Bayeru: Fabian Giefer na bramce i napastnik Andrey Voronin. W podstawowym składzie powinien wybiec jednak tylko ten pierwszy.

Bayer dziś wraca na stadion, na którym grał w rundzie wiosennej sezonu 2008/2009, gdy BayArena była w przebudowie. Niestety, ESPRIT-Areny nie możemy zaliczyć do obiektów dla nas szczęśliwych. 1 zwycięstwo, 4 remisy i 3 porażki – tak spisaliśmy się wtedy w roli gospodarza spotkań.

Nie odczarowaliśmy tego obiektu przy kolejnej okazji, pół roku później, gdy zajęliśmy tam trzecie, przedostatnie miejsce w turnieju Winter Cup.

Trzeba przyznać jednak, że jesteśmy zdecydowanymi faworytami dzisiejszej potyczki i mamy obowiązek wrócić do Leverkusen z trzema punktami. Swoją wyższość nad 15 obecnie zespołem w tabeli, udowodniliśmy jesienią, po nerwowym meczu wygrywając 3:2.

Czy uda się nam dziś w końcu odczarować ESPRIT-Arenę? Początek meczu o 15.30.