BayArena
fot. www.bayer04.de

Sprawa wydaje się prosta. W historii wszystkich ligowych spotkań z Hoffenheim Bayer wygrał 10 z nich i tylko jedno zremisował. Żadnej porażki. To najlepszy moment, by wygrać w lidze po raz pierwszy od 7 lutego. Bundesliga wkracza w decydującą fazę. Pora wziąć się do roboty.

Mecze z Hoffenheim gwarantują w tym sezonie zawsze ogromną dawkę emocji. Drużyna Markusa Gisdola jest trzecią drużyną w lidze pod względem zdobytych bramek (54), ale najsłabszą jeśli chodzi o bramki stracone (aż 56). Jego ekipa jednak znacznie lepiej radzi sobie w rundzie wiosennej, w której zajmuje 7. miejsce w lidze.

W całym sezonie jest to jednak dopiero 10. pozycja i duża strata punktowa do miejsc dających udział w europejskich pucharach. Hoffenheim gra bardzo chimerycznie. Najpierw potrafi pokonać aż 6:2 Wolfsburg, by w następnych dwóch meczach przegrać kolejno 0:4 z Schalke i 2:4 z Mainz.

Hoffenheim w rundzie wiosennej jeszcze nie wygrał na boisku rywala. Niestety nie można ostatnio powiedzieć o Bayerze, że ten wykorzystuje atut własnego boiska, bowiem we wszystkich rozgrywkach przegrał ostatnie cztery mecze w Leverkusen.

Mecz z Hoffenheim będzie szczególny dla Stefan Kiesslinga. Pamiętamy rundę jesienną i zwycięstwo 2:1 na stadionie dzisiejszego rywala. Bramka na 2:0 dla Aptekarzy nie powinna być jednak uznana. Piłka po strzale głową Kiesslinga najpierw nie trafiła do bramki, ale przez dziurę w bocznej siatce po chwili się tam znalazła. Kiess nie przyznał się, że gol jest nieprawidłowy, pomylił się sędzia Felix Brych, a pokrzywdzeni gospodarze, choć mieli okazję do wywalczenia remisu (Bernd Leno obronił rzut karny), nie zdołali się już podnieść.

Po tamtym spotkaniu rozpoczęła się nagonka na króla strzelców Bundesligi ubiegłego sezonu. Stefan zawiesił na moment swój oficjalny profil na Facebooku, spadła też drastycznie jego skuteczność.

Miejmy nadzieję, że po serii pięciu meczów bez gola, przelamanie, które przyszło w doliczonym czasie gry w pojedynku z Bayernem Monachium, pozwoli także dziś Kiessowi na zdobycie bramki, tym bardziej, że do tej pory już sześciokrotnie strzelał gole w meczach z Hoffenheim.