BayArena
fot. www.bayer04.de

6 dni do inauguracji rundy rewanżowej. Trener Robin Dutt odpowiada na pytania odnośnie obecnej sytuacji w Bayerze Leverkusen.

Panie Dutt, jest Pan od początku po wielką presją. Jak Pan się czuje jako zagrożony trener?

Dutt: Według mnie wszystko zależy od zarządu Bayeru Leverkusen. Dlatego moje uczucia są dalekie od niepewności.

Przy porażce z Mainz dyskusja ożyje na nowo?

Dutt: Jednym z wniosków z pierwszej rundy jest: Są gry, przy których jest dyskusja odnośnie konsekwencji wyniku. Musimy zrobić wszystko, aby poprawić nasze rezultaty.

Co przede wszystkim?

Dutt: 22 bramki stracone to 10 za dużo. 22 bramki zdobyte to 10 za mało. Zdobyliśmy tylko jeden gol po kontrataku. Jeżeli byłoby ich więcej, nasz gra do przodu nie byłaby oceniania źle. Traciliśmy jednak piłkę i nie dawaliśmy radę się dobrze zorganizować.

Jak Pan oceni pierwszą rundę?

Dutt: Liga Mistrzów – bardzo dobrze, Bundesliga – średnio.

Jaki jest Pana kontakt z zespołem?

Dutt: Było widać naszą pracę w Portugalii. Atmosfera była bardzo dobra. W każdym zespole jest 5 czy 6 graczy mniej zadowolonych z trenera, gdyż mają nadzieję na więcej minut na boisku.

Wolfgang Holzhauser wymaga 34 punktów w rundzie rewanżowej?

Dutt: To właściwe podejście kierownika. Ja z zespołem musimy skupić się na rozgrywkach, aby stało się to możliwe.

Michael Ballack odchodzi po rundzie rewanżowej? Czy to będzie strata dla Bundesligi?

Dutt: Tak. Ballack był znakiem rozpoznawczym niemieckiej piłki nożnej przez 10 ostatnich lat.