BayArena
fot. www.bayer04.de

Choć Leverkusen wygrał w świetnym stylu jesienny pojedynek w Dortmundzie, to był to jeden z ostatnich dobrych meczów Bayeru pod wodzą Samiego Hyypi. Dziś na ławce Aptekarzy siedzi już Sascha Lewandowski, który po dwóch kolejnych wygranych poznał nazwisko swojego następcy.

To przedostatni mecz Bayeru w tym sezonie na BayArenie. Jest jednak niezwykle istotny, bo Aspiryny ciągle nie zagwarantowały sobie czwartego miejsca, dającego grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Ponadto, przy dużym szczęściu Bayer ma szansę nawet na trzeci plac na koniec rozgrywek.

Dortmund jednak nie jest łatwym rywalem dla ekipy z Leverkusen. Gospodarze nie wygrali z Borussią na własnym stadionie sześciu ostatnich meczów (3 remisy, 3 porażki). Ostatnia wygrana miała miejsce w 2007 roku.

Okazja do przełamania tej nędznej serii i tak jest niezła, bo Dortmund zagra bez wielu swoich podstawowych zawodników: Jakuba Błaszczykowskiego, Nevena Suboticia, czy Sebastiana Kehla i Svena Bendera. Nie dojdzie więc do pojedynku dwóch bliźniaków. Na boisku pojawi się pewnie tylko Lars Bender, który pozostaje pod wodzą nowego trenera na razie kapitanem Bayeru.

Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Borussia wygrała pięć ostatnich meczów w bardzo dobrym stylu. My znów liczymy na geniusz Juliana Brandta i formę strzelecką Stefana Kiesslinga, który po cichu może jeszcze marzyć o koronie króla strzelców, o którą przecież rywalizuje z czołowym strzelcem Dortmundu, Robertem Lewandowskim.