BayArena
fot. www.bayer04.de

Stołeczna Hertha jest zainteresowana napastnikiem Bayeru Leverkusen i reprezentacji Grecji, Theofanisem Gekasem. Lider Bundesligi wycenia swojego zawodnika na 3 miliony Euro.

Sytuacja Gekasa w klubie, który jest liderem Bundesligi jest coraz gorsza. Gekas w tym sezonie wchodzi głównie w końcówkach spotkań i nie zdobył jeszcze bramki. Grek jest w tej chwili trzecim napastnikiem Bayeru po Kiesslingu i Derdiyoku. Sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć, gdy do pełni zdrowia powróci Patrick Helmes.

O wiele lepiej Gekasowi wiedzie się w reprezentacji Grecji, w której jest podstawowym napastnikiem. W europejskich eliminacjach do Mistrzostw Świata w RPA został królem strzelców, zdobywając 10 bramek.

Zainteresowanie Gekasem wyraził trener Herthy Berlin, Friedhelm Funkel, który obserwował napastnika w barażowym spotkaniu reprezentacji Grecji z Ukrainą, o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Świata. Gekas bramki nie zdobył i opuścił boisko w 65 minucie meczu, który zakończył się bezbramkowym remisem.

Hertha Berlin jest na ostatnim miejscu w tabeli i ma ogromny kłopot ze zdobywaniem bramek. Nie sprawdza się tam między innymi pozyskany latem z Arminii Bielefeld, Artur Wichniarek. Poza tym brakuje im w kadrze niskiego i zwrotnego snajpera. Gole Gekas potrafi zdobywać nie tylko w kadrze, ale i w klubie. Udowodnił to w swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze, kiedy to będąc na wypożyczeniu w VfL Bochum został królem strzelców, mając na koncie 20 bramek.

Po tamtym sukcesie, Gekasa z Panathinaikosu Ateny wykupił Bayer Leverkusen za 3,6 miliona Euro. Od samego początku Grekowi nie wiodło się na BayArena. Wiosną poprzedniego sezonu próbował swoich sił na wypożyczeniu w Portsmouth, gdzie również się nie sprawdził. Wydaje się więc, że włodarze nie będą stawać na przeszkodzie przy transferze Gekasa. – Zajmujemy się tematem transferu Gekasa i kierujemy do niego pytania w związku z tą sprawą – tłumaczy Rudi Völler, dyrektor sportowy Bayeru Leverkusen.