BayArena
fot. www.bayer04.de

W negocjacjach z Bayerem Leverkusen odnośnie Bernda Leno, Fredi Bobic – dyrektor sportowy VFB Stuttgart ma jasne przesłanie: „Nie możemy działać pod presją”. Bobic jest zadowolony z postawy drużyny w tym sezonie: „Da się na to patrzeć” – mówi.

W reprezentacji Niemiec zadebiutował Zieler z Hannoveru, w orbicie zainteresować jest ter Stegen z Gladbach. Ostatnio wspomina się także o bramkarzu VFB Svennie Ullreichu.

Istnieje tendencja, aby w bramkach zespołów stali coraz to młodsi bramkarze. Ullreich jest trochę starszy, ale to może być jego atutem. Ullreich był cierpliwy i czekał na swoją szansę. I się doczekał. Teraz gra i jeżeli utrzyma poziom, będzie trudny do pokonania w walce o miejsce w bramce VFB.

Sytuacja ta dotyczy także Bernda Leno, obecnie będącego na wypożyczeniu w Bayerze Leverkusen. Chce zostać po upływie wypożyczenia u Aptekarzy. Ale w obecnej sytuacji musiałby wrócić do VFB. Bayer stawia sprawę jasno i chce do końca listopada ją definitywnie załatwić.

Mówił o tym dyrektor generalny Bayeru Wolfgang Holzhauser. W przeciwieństwie do dyrektora sportowego Rudi Vollera nie zdołał utrzymać języka na wodzy i przedstawił całą sytuację prasie. To denerwowało Bobicia : „To nie przyniesie żadnych korzyści w negocjacjach odnośnie Leno. Jedno jest pewne. nie będziemy stawiani pod presją”.

Gdzie jest granica, za którą VFB zaakceptuje ofertę Bayeru? Było 6 mln euro.

Bobic: Nie jestem pewien, czy rzeczywiście tyle było.

Było mniej?

Bobic: Mogę powiedzieć tylko tyle, że oferta była nie do przyjęcia.

To ile sobie życzycie? 10 mln euro?

Bobic: (cisza)…..

Co się stanie, jeśli nie dogadacie się z Bayerem?

Bobic: Leno wróci w zimie i będzie dalej rozwijał się u nas sportowo.

Ullreich gra bardzo dobrze. Leno gra w Lidze Mistrzów. Jaka będzie sytuacja, gdy jeden niezadowolony będzie siedział na ławce?

Bobic: Będziemy mieli dwóch dobrych bramkarzy. Konkurencja jest dobra dla zespołu. Leno będzie miał szansę stać się bramkarzem nr 1. To tak jak w Formule 1 – na dziś mistrzem jest Vettel. Ale każdy może go atakować w przyszłym roku.

Wtedy Ullreich będzie jak Vettel, a Leno jak Hamilton?

Bobic: Jeśli tak mówisz, to tak.