BayArena
fot. www.bayer04.de

Prezentujemy Państwu wywiad, jakiego Eren Derdiyok udzielił portalowi bundesliga.de.

Gratulacje, zwycięstwo 4:0 nad Frankfurtem oraz pozycja lidera tabeli. Szybko wyszliście na 3-bramkowe prowadzenie i można powiedzieć, że po 11 minutach spotkania byliście już pewni wygranej.

Derdiyok: Nasze szczęście! Od samego początku chcieliśmy zagrać na pełnej szybkości i to nam się udało. Zaczęliśmy bardzo dobrze i wykorzystaliśmy swoje szanse na objęcie prowadzenia. Muszę pochwalić całą drużynę, bo zaprezentowała się z jak najlepszej strony. Jestem bardzo zadowolony z poziomu naszej gry oraz ze swojej postawy. Jesteśmy mocni jako zespół i dlatego odnosimy sukcesy.

Można było odnieść wrażenie, że graliście jak w amoku. Piłka bardzo szybko wędrowała między poszczególnymi formacjami, nawet jak Frankfurt nie wywierał presji. Cały czas stwarzaliście sobie sytuacje bramkowe, wyglądało to bardzo dobrze.

Derdiyok: Realizowaliśmy założenia taktyczne trenera. Szybko wyszliśmy na prowadzenie. Do końca zagraliśmy dobrze a co najważniejsze nie roztrwoniliśmy przewagi. Mecz z Schalke wiele nas nauczył.

Jakie były założenia trenera przed tym spotkaniem?

Derdiyok: Utrzymywać się przy piłce, zmieniać tempo, także je spowalniać. Nasza postawa z meczu z Frankfurtem daje powody do zadowolenia.

W tygodniu poprzedzającym mecz z Frankfurtem, wasi rywale: Brema, Bayern i HSV, grali w europejskich pucharach. Jesteś zadowolony z faktu, że w przeciwieństwie do nich możesz wypoczywać przed weekendowym spotkaniem?

Derdiyok: Na pewno to, że koncentrujemy się tylko i wyłącznie na bundeslidze, działa na naszą korzyść. Możemy w spokoju obserwować inne drużyny. Jednak głównie patrzymy na siebie i cieszymy się z tego, że przez co najmniej dwa tygodnie będziemy nadal liderem tabeli.

Przed spotkaniem z Frankfurtem wielu zawodników było kontuzjowanych, Rolfes, Adler, Augusto, Kadlec, Helmes?A jednak to nic nie zmieniło. Wygląda na to, że Bayer ma mocną kadrę.

Derdiyok: Tak, to prawda. Trener także przekonał nas, że mamy wartościowych zmienników. W tym momencie jest super, gramy wyśmienicie. Musimy dalej kontynuować dobrą passe.

Rudi Voeller wytknął trochę drużynie, że po szybkim wyjściu na 3-bramkowe prowadzenie, straciła zapęd by dalej atakować i zdobywać następne gole.

Derdiyok: Przede wszystkim nie chcieliśmy stracić bramki i dać się zepchnąć. Trzeba bardzo dużo biegać i walczyć, aby utrzymać korzystny rezultat, o tym nie wolno zapominać. Dlatego czasami może trochę zabraknąć sił.

Jedna trzecia sezonu już za nami. Jak odnajdujesz się w bundeslidze. Czy spełniły się twoje oczekiwania?

Derdiyok: Wszystko przebiega wyśmienicie. Przeniosłem się do bundesligi, gram w Bayerze, drużynie, która jak do tej pory prezentuje bardzo skuteczny futbol. Czego więcej można oczekiwać? Chciałbym, aby zespół utrzymywał równy i wysoki poziom do końca rozgrywek.

Patrick Helmes już niedługo wróci do gry. Zwiększy się tym samym konkurencja w ataku.

Derdiyok: Bardzo się cieszymy z tego powodu. Potrzebujemy Patricka, podobnie jak zdrowej rywalizacji o pozycje w pierwszej jedenastce. Mamy jeszcze w drużynie Gekasa i Sukutę-Pasu. Być może trener coś zmieni.

W następnej kolejce Bayer zmierzy się z Bayernem Monachium. W ostatnich latach drużyna z Leverkusen zawsze przegrywała z utytułowanym rywalem. Czego oczekujesz po tym spotkaniu?

Derdiyok: Jesteśmy liderem tabeli. Oczywiście naszym celem jest zdobycie punktów. Jeśli zagramy w Monachium na swoim wysokim poziomie, jestem przekonany, że to będzie dobry mecz w naszym wykonaniu. Jednak póki co należy skoncentrować się na występach w reprezentacji. Później będziemy mieć wystarczająco dużo czasu, aby dobrze przygotować się do pojedynku z Bayernem.

Bayer jest liderem tabeli i jedyną niepokonaną drużyną po 12 kolejkach. Jak to się skończy?

Derdiyok: To przemawia na naszą korzyść, jednak jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o zdobyciu mistrzostwa. Mamy szansę grać o czołówkę. To było i jest naszym celem. Chcemy zakończyć rozgrywki w pierwszej piątce.