BayArena
fot. www.bayer04.de

Od momentu powrotu FC Köln do Bundesligi w trzech meczach z tą drużyną Bayer doznał już wszystkiego, przy czym widoczna jest pewna niepokojąca tendencja spadkowa: najpierw było imponujące 5-1 na BayArenie, potem wiosenny wyjazdowy remis 1-1 i wreszcie pechowa porażka 1-2 w rundzie jesiennej obecnego sezonu, kiedy Aptekarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Kyriakosa Papadopoulosa. Jak będzie teraz?

Walczący o Ligę Mistrzów Bayer potrzebuje zwycięstwa, by nie stracić kontaktu z czołówką. Wiele faktów przemawia za tym, że mamy wszelkie powody do optymizmu. Na własnym terenie piłkarze Petera Stögera ugrali w tym sezonie zaledwie 16 punktów, wygrywając raptem 4 razy, a w ostatnich kolejkach nie idzie im tak na własnym obiekcie, jak i na wyjeździe – przegrali trzy spotkania z rzędu.

W dziesięciu ostatnich bezpośrednich pojedynkach w Kolonii FC wygrało z Bayerem tylko raz, czterokrotnie padał remis, Kozły odnotowały także pięć porażek. Ostatni raz Aptekarze przegrali na wyjeździe z odwiecznym rywalem w 2011 roku (wówczas padł wynik 2-0 dla gospodarzy).

Również ogólny bilans pojedynków w Bundeslidze, mimo ostatniej porażki w Leverkusen, prezentuje się dla Bayeru korzystnie: 21 zwycięstw, 22 remisy, 14 porażek. Ostatni z garści przedmeczowych faktów, który również ma pozytywny wydźwięk dla kibiców die Werkself: rywale z Kolonii nigdy nie wygrali dwukrotnie derbów Renu w jednym sezonie.

Podopieczni Rogera Schmidta notują aktualnie serię trzech zwycięstw w Bundeslidze, co w tym burzliwym sezonie jeszcze się im nie zdarzyło. Co więcej, były to mecze do zera, a ponadto eksperci w Niemczech zauważają, że gdy w obecnych rozgrywkach Aptekarze wychodzili na prowadzenie, kończyli mecz z trzema punktami na koncie (13 razy). Biorąc pod uwagę dobrą dyspozycję defensywy i Bernda Leno, który w ostatnich spotkaniach wreszcie równa do formy, do której przyzwyczaił nas w poprzednich sezonach, renesans przeżywany przez Juliana Brandta, a także bramkostrzelnego Chicharito; powinno być dobrze.

Tylko powinno, bo, jak mówi jedna z wyświechtanych piłkarskich prawd, derby rządzą się swoimi prawami, a Kolonia to typowy średniak, któremu nie grożą ani spadek, ani europejskie puchary. Średniak, który w pojedynczym spotkaniu punkty może urwać każdemu. Jeśli jednak Aptekarze zachowają czujność i zagrają na poziomie, jaki prezentowali tydzień temu w spotkaniu z Wolfsburgiem, nie powinni mieć problemów z dopisaniem na swoje konto dwudziestego drugiego zwycięstwa w Rheinderby.