BayArena
fot. www.bayer04.de

Reiner Calmund – były dyrektor sportowy klubu z Bay Arena bierze w obronę trenera Bayeru Leverkusen Robina Dutta i mówi o przyszłości Michaela Ballacka.

Robin Dutt jest obecnie pod obstrzałem krytyki. Wyniki osiągane przez 46 – letniego szkoleniowca są zdecydowanie z tyłu za oczekiwaniami. Ostatnio na pasywny styl gry Bayeru skarżył się kapitan Simon Rolfes. Bayer Leverkusen jest obecnie na 8 miejscu w tabeli.

Dutt bierze odpowiedzialność na siebie. „Krytyka jest w 100% właściwa” mówi trener gazecie „Express”

Reiner Calmund bierze Dutt -a pod ochronę i widzi sprawy zupełnie inaczej. Mający dalej świetne kontakty w klubie były kierownik ocenia: ” Trener oczywiście ponosi odpowiedzialność, ale chciałbym powiedzieć graczom, aby pokazali znacznie więcej jakości niż do tej pory.

„Gracze z Leverkusen patrzą tylko na czubek własnego nosa” – konkluduje , a następnie wyjawia decydujące czynniki obecnej postawy Aptekarzy.

Wielka dziura w środku pola po odejściu Hyppi i Vidala. Hyppia, mimo roli rezerwowego pełnił funkcję lidera, zarówno na boisku jak i po za nim. Vidal to z kolei „najlepszy gracz ubiegłego sezonu”, który jest nie do zastąpienia natychmiast po odejściu.

Przez kontuzje Barnetty i Renato Augusto brakuje też kreatywności w środku pola. To powoduje słabe wyniki sportowe i dlatego rujnuje zaufanie graczy.

Krytyka spada jednak na Dutta, który jest nieustannie porównywany do poprzednika Juppa Heynckesa, a równica między nimi jest bardzo duża. Bayer pod wodzą byłego trenera notował nieustanny postęp, aż do wicemistrzostwa w ubiegłym sezonie. Dutt próbuje wyjść z pod jego cienia, ale na razie mu się to zupełnie nie udaje.

Calmund rozumie krytykę nowego trenera, jednocześnie chwaląc nowego trenera. „Niedawno zakończyłem szczegółową rozmowę z Robinem Duttem i byłem pod wrażeniem. Trener wie wszystko o swojej pracy. Ale jeśli brakuje punktów i miejsce w tabeli się nie zgadza, krytyka się pojawia. I to jest normalne”. – podkreśla XXL Manager.

Dutt dalej może liczyć na poparcie szefów klubu. Szef klubu Wolfgang Holzhauser wezwał do cierpliwości: ” W tym czasie Robin Dutt i jego zespół zasługuje na moje zaufanie. Zaangażowanie trenera zasługuje na mój szacunek”.

Sytuacja Aptekarzy nie jest jednak beznadziejna. 5 punktów straty do 2 miejsca w tabeli, 1/8 finału Ligi Mistrzów nadal realna.

Nadzieja w Michaelu Ballacku. 35 latek powraca do roli lidera zespołu. Z tego jest zadowolony Calmund, który ostatnio jadł śniadanie z „Capitano”.

„Wydawał się bardzo spokojny. Jest z tygodnia na tydzień w coraz lepszej kondycji i staje się niezastąpionym graczem w Leverkusen. Był z tego zadowolony, że środowisko piłkarzy dało mu do zrozumienia, że jest potrzebny. Wszystko będzie po staremu, jak Ballack będzie w formie.”

„Ballack ponad 10 lat był niemieckim towarem eksportowym, jeśli chodzi o piłkę nożną. W ostatnim czasie miał nieudany okres, ale teraz w wieku 35 lat wspaniale powraca po wielkiej walce” – dodaje o rutyniarzu Calmund.

Ostatnio dużo mówi się o przyszłości Ballacka. Calmund twierdzi, że do wiosny nic w tej sprawie nie będzie jasne.

Calmund podkreśla, że widzi Ballacka jako menadżera lub trenera. „Wszystko na to wskazuje. Mógł odejść do Ameryki, ale wolał wrócić do Leverkusen. Ale po zakończeniu kontraktu może pójść jeszcze do innego klubu. Cała jego wiedza o piłce i doświadczenie może spowodować, że zostanie trenerem lub menadżerem w przyszłości”.

Na razie jednak twierdzi, że Dutt nie musi się martwić. Na pewno nie od razu zostanie zastąpiony przez Ballacka właśnie.