BayArena
fot. www.bayer04.de

Pojedynki Bayeru Leverkusen z Schalke Gelsenkirchen od zawsze były niezwykle wyrównane i pełne emocji. Tym razem nie było wyjątku. Aptekarze zremisowali na własnym boisku z ekipą Andre Breitenreitera 1:1. Jednakże strzelcami obu bramek byli zawodnicy drużyny przyjezdnej. Wynik spotkania otworzył Choupo-Moting, a wyrównanie gospodarzom dał Reither, który skierował piłkę do własnej bramki.

Wyjściowe jedenastki obu ekip nie były dla nikogo zaskoczeniem. Obaj trenerzy postawili na swoich najlepszych zawodników. Wyjątkiem był jedynie Sebastian Boenisch, który tym razem wybiegł na murawe od pierwszysch minut zastępując Wendella, który rozpoczął dzisiejszą potyczkę na ławce rezerwowych.

Spotkanie rozpoczęło się spokojnie z lekkim zarysem przewagi na korzyść gospodarze. Pierwszą niezłą okazję mieli jednak zawodnicy Schalke (13′). Po dobrze bitym rzucie rożnym, najwyżej do piłki wyskoczył Howedes, lecz strzał – choć z problemami – został obroniony przez Bernda Leno.

Aptekarze zaczęli się brać do roboty dopiero po drugim kwadransie pierwszej połowy. Wtedy to mieli najlepszą okazję do strzelenia bramki w tej części meczu. Karim Bellarabi wykonał fantastyczny rajd prawą stroną w stylu, do którego przyzwyczaił nas w zeszłym sezonie. Przedarł się przez całą linię defensywną gości i mocno kropnął na bramkę gości, lecz piłka trafiła prosto w poprzeczkę.

Niemiec miał jeszcze dobrą okazję do objęcia prowadzenia pod koniec pierwszej części meczu (43′). Bellarabi instynktownie podniesioną nogą odbił piłkę w polu karnym rywala. To zagranie totalnie zaskoczyło bramkarza gości, który rzucił się w drugą stronę. Piłka niestety minimalnie minęła bramkę przeciwnika. Niedługo później piłkarze zeszli na przerwę.

Druga połowa po raz wtóry zaczęła się od okazji gości, lecz na nieszczęście dla nas tym razem przyniosło to zamierzony skutek. Goretzka świetnie wypuścił Choupo-Motinga między dwóch rywali, a ten wybiegł przed obroncę i oddał strzał obok bezradnie interweniującego Leno.

Po stracie bramki gra Bayeru się trochę podłamała. Gospodarze nie mieli kompletnie pomysłu na grę, a tym bardziej na stworzenie sobie klarownej sytuacji. Zawodnicy Schalke również nie kwapili się do częstszych ataków, co przerodziło się w dość słabe widowisko.

O ile Bayer nie wiedział jak strzelić wyrównującą bramkę, o tyle z pomocą przyszedł im zawodnik drużyny gości – Sascha Reither. Chicharito z prawej flanki podał wzdłuż bramki, piłkę wybił Fahrmann nabijając ją prost na głowę Reithera, a ta odbita od niego wpadła wprost do bramki (85′). Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.

Można powiedzieć, że Bayer miał odrobinę szczęścia przy strzeleniu tej bramki, tym bardziej że sytuacja miała miejsce pod koniec spotkania. Mimo to remis jest wynikiem, który dobrze odwzorowuje sytuacje na boisku. Żadna z ekip nie potrafiła zdecydowanie przejąć inicjatywę i z tego powodu nikt nie zasłużył tego dnia na zwycięstwo.