BayArena
fot. www.bayer04.de

Choć Bayer nie był faworytem spotkania z Atletico w Lidze Mistrzów, to sposób w jaki nasza drużyna pożegnała się z europejskimi rozgrywkami może utkwić zawodnikom na chwilę w pamięci. Roger Schmidt musiał jednak w ostatnich dniach szybko pozbierać drużynę, przed którą bardzo ważny ligowy mecz z Schalke 04 Gelsenkirchen.

Obie ekipy uległy w Lidze Mistrzów madryckim zespołom. Obie jednak do ostatnich sekund (strzału) były w grze. Sytuacja w tabeli Bundesligi zrobiła się jednak na tyle ciekawa, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednej z tych drużyn w przyszłym roku w najważniejszych klubowych rozgrywkach nie ujrzymy. Dlatego dzisiejszy mecz zapowiada się bardzo ciekawie.

Pod większą presją są gospodarze z Gelsenkirchen, którzy do Bayeru tracą trzy punkty. Veltins Arena jest jednak w tym sezonie ich dużym atutem. Osiem ligowych wygranych, cztery remisy i tylko jedna porażka – to bilans meczów Schalke przed swoimi kibicami.

Szkoleniowca tej drużyny, Roberto di Matteo, martwić mogą jednak liczne absencje kadrowe. Draxler, Farfan, Sam, Obasi, Howedes, obaj bramkarze (Giefer, Fahrmann) – zasiądą dziś, z różnych przyczyn, jedynie na trybunach.

W bardziej komfortowej sytuacji jest Roger Schmidt, który dziś nie może liczyć tylko na kontuzjowanych od dłuższego czasu Jedvaja i Kruse. Jego Bayer w trzech ostatnich ligowych meczach zdobył komplet punktów, nie tracąc gola, a strzelając aż osiem.

Mecze pomiędzy tymi drużynami w ubiegłych latach były bardzo wyrównane. W ubiegłym sezonie dwukrotnie górą było Schalke. W rundzie jesiennej tego sezonu triumfował Bayer. Co ciekawe, po raz ostatni któraś z drużyn strzeliła rywalowi trzy gole w 2006 roku.

Dziś może być podobnie. Nie spodziewamy się piłkarskich szachów, ale też żadna z ekip chyba nie będzie w stanie zdominować tego meczu.