BayArena
fot. www.bayer04.de

Ósma edycja organizowanego przez Fortunę Dusseldorf towarzyskiego turnieju Winter Cup już za nami. Piłkarze Bayeru Leverkusen okazali się najmocniejszym zespołem spośród tych, które zgłosiły swój udział, pokonując w finale Eintracht Braunschweig 1-0 po bramce Aziza Bouhaddouza.

Mecze trwały po 45 minut (rozgrywano tylko jedną połowę). W pierwszym półfinale gospodarze musieli uznać wyższość Eintrachtu Braunschweig, który okazał się lepszy w konkursie rzutów karnych (5-4). W trakcie spotkania padł remis 1-1. Bramkę dla Eintrachtu zdobył Kessel, w końcówce wyrównał Bance.

O 15.00 na murawę wyszły zespoły Bayeru Leverkusen i Dinama Zagrzeb. Aptekarze wystąpili w składzie: Lomb – Donati, Spahic, Wollscheid, Stafylidis – Bender, Cacutalua, Oztunali – Brandt, Ryu – Kiessling.

Bayer pokonał aktualnych mistrzów Chorwacji 1-0 po trafieniu młodego Koreańczyka, Ryu Seung-Woo (33. minuta). Wypożyczony z FC Jeju United zawodnik wykończył kombinacyjną akcję, w której udział wzięli Julian Brandt i Levin Oztunali.  Wcześniej kilka okazji do wyprowadzenia Bayeru na prowadzenie miał Stefan Kiessling, mecz zakończył się jednak naszym skromnym, jednobramkowym zwycięstwem.

Ryu świetnie sobie radził w sparingach i dzięki swej postawie przekonał do siebie Rudiego Vollera, który w dzisiejszych wypowiedziach dla mediów przyznał, że Bayer chce wykupić zawodnika.

W spotkaniu o trzecie miejsce zmierzyli się przegrani półfinałów: Fortuna oraz Dinamo. Goście z Chorwacji wygrali 1-0 po bramce Beciraja. W trakcie meczu o swój wizerunek „zadbali” kibice przyjezdnych, którzy odpalili race na trybunach.

Wreszcie przyszedł czas na finał, w którym Bayer zmierzył się z Eintrachtem Braunschweig. Sami Hyypia poczynił kilka zmian, wskutek czego nasz skład wyglądał następująco: Yelldell – Donati, Spahic, Wollscheid (16. Cacutalua), Stafylidis (26. Narey) – Oztunali, Reinartz, Wagener – Brandt, Ryu (22. Bouhaddouz) – Kiessling

Niestety, spotkanie nie nadawało się na finał czegokolwiek. Bayer miał kłopoty z konstruowaniem akcji, wskutek czego najlepszym piłkarzem die Werkself w pierwszych minutach spotkania był… Karim Bellarabi, wypożyczony do Braunschweig.

W 7. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zakotłowało się pod bramką Leverkusen. Bezpańska piłka krążyła w naszym polu bramkowym, szukając nogi jednego z graczy Eintrachtu. Na nasze szczęście, pierwszy dopadł do niej David Yelldell.

Pochodzący z USA golkiper błysnął w chwilę później, gdy po faulu Spahicia sędzia podyktował rywalom jedenastkę. Przed szansą stanął Ken Reichel. Yelldell wyczuł intencje strzelającego, zbijając piłkę do boku i uniemożliwiając rywalom dobitkę.

Pierwszą składną akcję ofensywną Aptekarze przeprowadzili dopiero w 17. minucie (!!!), gdy Stefan Kiessling wypuścił świetnym podaniem nacierającego prawym skrzydłem Donatiego. Włoch padł w starciu z obrońcą w okolicach pola karnego, arbiter jednak nie dopatrzył się faulu.

W 22. minucie spotkania za Ryu na murawie pojawił się Aziz Bouhaddouz, zaś kilka minut później Kostasa Stafylidisa zastąpił Khaled Narey. Obaj piłkarze są zawodnikami naszej drużyny U-23.

To właśnie ta dwójka, występująca na co dzień w Regionallidze, przeprowadziła akcję, która dała Bayerowi prowadzenie, a w konsekwencji zwycięstwo. W 33. minucie spotkania Narey dośrodkował z lewego skrzydła, piłka odskoczyła od nogi jednemu ze stoperów rywali i trafiła do Bouhaddouza, który miał przed sobą jedynie golkipera. Pochodzący z Maroka zawodnik nie miał żadnych problemów z wykorzystaniem stuprocentowej sytuacji!

W końcówce spotkania Bouhaddouz miał jeszcze dwie świetne okazje do zdobycia gola, jednak w obu przypadkach Marjan Petkovic, broniący dostępu do bramki rywali, popisał się dobrym wyjściem i skróceniem kąta do strzału.

Ostatnie sekundy to rozpaczliwy szturm piłkarzy z Braunschweig na naszą bramkę, ale ofensywa była wyraźnie spóźniona. Bayer nie miał większych problemów z dowiezieniem do końca skromnego zwycięstwa.

Dzięki temu udało nam się wygrać ósmą edycję ?Wintercup”. Mała rzecz, a cieszy.