BayArena
fot. www.bayer04.de

W niezwykle dramatycznym meczu, Bayer pokonał na BayArenie 2:1 londyńską Chelsea, dzięki czemu Aptekarze objęli prowadzenie w grupie Ligi Mistrzów. Bohaterem meczu Manuel Friedrich, strzelec złotej bramki na 2:1, tuż przed końcem spotkania!

Cały mecz był niezwykle wyrównany. Od samego początku obie drużyny bały się zaryzykować i odważniej zaatakować. Dużo było starć w środkowej strefie, a także niedokładności pod bramką rywala. Mimo tego, jeszcze w pierwszej połowie, obie ekipy miały doskonałe okazje do zdobycia gola. Najpierw Michael Ballack, po rzucie rożnym trafił piłką w poprzeczkę, a w końcówce tej części gry Didier Drogba minął Bernda Leno, jednak z ostrego kąta nie potrafił skierować piłki do pustej bramki.

Na drugą połowę, żaden trener nie zdecydował się dokonać zmiany. Tę część niestety lepiej rozpoczęli goście, którzy za sprawą Drogby objęli prowadzenie w 49 minucie, po tym jak zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej uwolnił się w polu karnym spod opieki obrońców i strzałem z lewej nogi pokonał Leno.

Po tej bramce, Chelsea miała optyczną przewagę i grała z większym spokojem. Miała również okazje ku temu, by podwyższyć prowadzenie, ale na posterunku już do końca meczu, cały czas czujny był Leno.

Okazji nie brakowało także Bayerowi, a szczególnie grającemu setny mecz w europejskich pucharach, Michaelowi Ballackowi. Były pomocnik Chelsea, najpierw strzałem z przewrotki próbował zaskoczyć bramkarza Chelsea, Petra Cecha, by po chwili uderzeniem z bliskiej odległości po raz drugi przegrać pojedynek z czeskim golkiperem.

Niewykorzystane sytuacje nie podłamały naszego zespołu. Chelsea coraz bardziej skupiała się na obronie. Odpowiednio na tę sytuację zareagował Robin Dutt, który wzmocnił ofensywę, wpuszczając na boisko drugiego napastnika, Erena Derdiyoka. Szwajcar już dwie minuty po wejściu na boisko, po cudownym podaniu Sidneya Sama, w jednym ze swoich pierwszych kontaktów z piłką, umieścił piłkę w siatce. Doskonała zmiana!

Po tej bramce, obie ekipy nieśmiało szukały drogi do zdobycia gola. Dutt, ku zaskoczeniu wszystkich, na 10 minut przed końcem wpuścił na boisko w miejsce Kiesslinga, niedoświadczonego  Bastiana Oczipkę. Gdy już wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Bayer miał rzut rożny. Ilu z nas pomyślało wtedy, że może teraz, zróbmy to, pokonajmy wielką Chelsea?! Po chwili szał radości na stadionie, dośrodkowanie Castro, cudowny, złoty strzał głową Friedricha, który do niedawna grzał ławę na BayArenie, a dziś okazał się bohaterem całego Leverkusen, zapewniając Bayerowi zwycięstwo nad Chelsea Londyn!

Po meczu, cała drużyna solidarnie, razem z trenerem, na środku boiska świętowała sukces, zanim podeszła podziękować kibicom, którzy dziś cały mecz wiernie dopingowali zespół. Radość, wzajemna mobilizacja, uparte dążenie do celu, wspierająca BayArena, wreszcie żywy przy linii bocznej trener – takie mecze czasami rodzą coś nowego. Czy jesteśmy tego świadkami? Na razie, pokonajmy za dwa tygodnie Genk i z pierwszej pozycji awansujmy do 1/8 Ligi Mistrzów.

Bayer 04 Leverkusen – Chelsea Londyn 2:1 (0:0)

Bramki: Derdiyok (73), Friedrich (90) – Drogba (49).

Żółte kartki: Ballack, Kiessling, Kadlec – Meireles, Ivanovic.

Sędzia: Kassai.

Widzów: 29 285.

Bayer 04: Leno – Schwaab (57 Schurrle), Friedrich, Toprak, Kadlec  (71 Derdiyok) – Rolfes, Bender, Ballack, Castro, Sam – Kiessling (82 Oczipka).

Chelsea: Cech – Bosingwa, David Luiz (69 Alex), Terry, Ivanovic – Meireles, Ramires (80 Mikel), Lampard, Sturridge, Mata (66 Malouda) – Drogba.