BayArena
fot. www.bayer04.de

Raptem jeden dzień po gładko wywalczonym w dwumeczu z FC Kopenhaga awansie, kibice Bayeru Leverkusen poznali drużyny, z którymi Aptekarzom przyjdzie walczyć w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Piłkarze Rogera Schmidta trafili do grupy C, wraz z Benficą Lizbona, Zenitem St. Petersburg oraz AS Monaco.

Grupa będzie niewątpliwie wyrównana; choć zespoły losowane były z różnych koszyków, prezentują zbliżoną klasę i każdy z nich teoretycznie może zająć równie dobrze pierwsze lub ostatnie miejsce. Zenit oraz Monaco to przede wszystkim kluby sprowadzające głośne nazwiska, zdolne do przeprowadzania dużych transferów, a co za tym idzie, posiadające spore ambicje. Z kolei Benfica w ostatnich dwóch sezonach dwukrotnie docierała do finału Ligi Europy.

Właśnie w tych rozgrywkach Bayer miał okazję mierzyć się z Portugalczykami w sezonie 2012/13. Prowadzeni przez duet trenerski Lewandowski-Hyypiä Aptekarze w 1/16 finału ulegli Benfice dwukrotnie (0-1 na wyjeździe, 1-2 u siebie), choć z przebiegu gry wcale od rywali nie odstawali, a momentami mieli wręcz przewagę. Brakowało przede wszystkim skuteczności.

W kontekście rywalizacji z AS Monaco nie sposób nie wspomnieć, że barwy tego klubu reprezentuje jeden z najlepszych napastników Bayeru na początku poprzedniego dziesięciolecia – 33-letni Bułgar Dimitar Berbatov, który nie tak dawno temu, jeszcze jako zawodnik Fulham, łączony był z Aptekarzami. Dimitar ostatecznie trafił jednak do Monaco i właśnie jako piłkarz tego klubu zawita ponownie w Leverkusen.