BayArena
fot. www.bayer04.de

Zwycięstwo 2:0 z 1.FC Kaiserslautern dało Bayerowi Leverkusen powody do radości przed środowym meczem Ligi Mistrzów  z Chelsea Londyn.

Czwarte zwycięstwo w 7 wyjazdowym meczu obecnego sezonu przyniosło wielką ulgę i dało zespołowi wiele energii przed końcem rundy jesiennej. „Zwycięstwo było bardzo ważne i dało nam wiele nowej siły” – stwierdził Stefan Kiessling entuzjastycznie po bardzo dobrej drugiej połowie, która zapewniła zespołowi zasłużone zwycięstwo.

Trener Robin Dutt także znalazł wiele pozytywów w zwycięstwie w Palatynacie. „Zawsze trzeba grać z pasją i zaangażowaniem, jeśli chce się być górą w starciu prowadzonym w takiej atmosferze. I my pokazaliśmy eksplozję naszych możliwości na placu” – powiedział trener, który chwalił cały zespół, szczególnie zaś graczy linii pomocy.

Wielkie zachwyty nad pomocą

„Lars Bender pokazuje niesamowitą stabilność w swojej grze. Jest niesamowity w defensywie, strzelił bramkę i miał asystę w meczu z HSV. Michael Ballack był świetne przygotowany fizycznie,a Stefan Reinartz także zagrał dobrze” – wyjaśnił Dutt. Jego odpowiednik w ekipie gospodarzy Marco Kurz dodaje: „Po objęciu prowadzenia Bayer Leverkusen przejął całkowitą kontrolę nad grą i zdobywał łatwo teren na boisku. Pokazał jakość na boisku”.

Jednym z ciekawszych wydarzeń tego meczu był fakt, że oba gole strzelili byli gracze Kaiserslautern. Zwłaszcza Sidney Sam, który trafił czwarty raz w trzecim meczu przeciwko „Diabłom”. Razem z Ballackiem nie celebrowali swoich trafień emocjonalnie.

„Sensacyjny Ballack”

Na szczególną uwagę zasługuje postawa 35 – letniego weterana. „Prowadzeni przez sensacyjnie imponującego Ballacka, Bayer odniósł kompletny sukces przed bitwą z Chelsea” – napisał Kölnische Rundschau. „Ballack był w centrum wszystkiego, był szefem, był niebezpieczny pod bramką. Było słychać jego instrukcje i było widać jego walkę. Wszystko zostało nagrodzone” – dodał Kolner Express.

Michael Ballack pomimo wielu pochwał pozostał samokrytyczny. „To było zasłużone zwycięstwo. Ale powinniśmy strzelić gola zdecydowanie wcześniej, zwłaszcza ja”. Odnosząc się do najbliższego meczu w Lidze Mistrzów „Capitano” powiedział: „Czeka nas wielka noc futbolu w meczu przeciwko Chelsea”.