BayArena
fot. www.bayer04.de

Po bankructwie byłego głównego sponsora klubu firmy Teldafax, syndyk masy upadłości jest w stałym kontakcie z przedstawicielami wierzyciela i zastanawia się, czy nie wystąpić o pieniądze do byłych sponsorowanych firm. Obecnie jedynie mały kawałek aktywów Teldafax jest dostępny.

Prawie 2500 miejsc w sali, w efekcie tylko 150 osób znalazło się w sali umieszczonej w budynku Kolońskich Targów. To dziwne, bo chodzi o jedno z najbardziej spektakularnych bankructw w niemieckiej historii. We wtorek syndyk masy upadłości spotkał się z wierzycielami firmy, do których należą klienci, dostawcy i agencje rządowe, którzy mają wierzytelności na około 500 mln euro.

Jest pewna możliwość, aby wierzyciele otrzymali choć w małej części należne im pieniądze, ale najpierw syndyk musi odzyskać wszystkie możliwe należności Teldafax, w tym także od Bayeru Leverkusen. Syndyk potwierdza: „Sprawa jest analizowana. W celach kontynuacji muszę się konsultować z komitetem wierzycieli”.

Współpraca Bayeru Leverkusen z Teldafax zaczęła się w sierpniu 2007 roku, kiedy to to Bayer Leverkusen ogłosił, że Teldafax będzie głównym sponsorem klubu do 30.06.2010 roku. W kwietniu 2009 roku przedłużono umowę na następne 3 lata do 30.06.2013 roku.

Po rozwiązaniu umowy tego lata, Bayer Leverkusen związał się z Sun Power, jako nowym strategicznym sponsorem.

Zapewnienia syndyka brzmią jak odzyskiwanie wszystkich możliwych należności Teldafax. W przypadku Bayeru Leverkusen może to być nawet kilkanaście milionów euro. Pieniądze będą wymagały zwrotu, jeżeli Bayer Leverkusen dowiedział się o trudnej sytuacji Teldafax, a mimo to nadal pobierał pieniądze za sponsoring. Syndyk mówi, że chodzi o „szczególne korzyści jakie Teldafax dawał wierzycielom przed ogłoszeniem upadłości”.

Według jego danych Teldafax już dwa lata temu miał problem z terminową realizacją płatności wobec Bayeru Leverkusen na kwotę 3,8 mln euro. Klub i firma rozwiązały umowę w czerwcu. Bayer zrzekł się tym samym 13 mln euro należnych z tytułu podpisanego kontraktu.

Problem zobowiązań Bayeru pojawia się teraz jako bieżący. Bayer Leverkusen nie miał bezpośrednich kontaktów z firmą Teldafax Energy GmbH, a z firmą Teldafax Marketing GmbH, która realizowała akcje promocyjne dla Teldafax Energy GmbH. Wierzyciele Marketing GmbH spotykają się dzisiaj w Bonn.

W obecnej sytuacji 750 000 wierzycieli firmy Teldafax ma dostępnych tylko 7 mln euro aktywów. Najbardziej dotknięte są małe firmy i gospodarstwa domowe, z których tylko część dostanie jakiekolwiek pieniądze. Ponieważ jest tak wielu wierzycieli, a tak mało masy upadłościowej, może się tak zdarzyć, że tylko kilka procent roszczeń będzie zaspokajanych.

„Byłem zbyt naiwny” – przyznaje jeden z klientów, który zapłacił za energię za rok z góry. Podobnie mogą nie długo powiedzieć władze Bayeru Leverkusen. Dla nich również kontakt z niewiarygodnym dostawcą energii może kosztować bardzo dużo.